Dostałeś mandat niesłusznie? Już wkrótce rząd odbierze ci prawo do odmowy jego przyjęcia. Droga sądowa będzie także znacznie trudniejsza i droższa – zwłaszcza jeśli sąd uzna twoją winę.

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad nowelizacją przepisów, które oficjalnie mają na celu ograniczenie ilości spraw o wykroczenia, którymi zajmują się sądy. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że kierowcy zostaną pozbawieni części praw do obrony, z których chętnie i często korzystali, kiedy policja usiłowała niesłusznie nakładać mandaty.



Nowe przepisy przewidują zniesienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu. Jeśli kierowca nie uzna swojej winy, policjant i tak wypisze mandat. Ukarany będzie mógł oczywiście iść do sądu, ale jeśli przegra, sąd obligatoryjnie zasądzi karę wyższą niż wartość mandatu.

Sądy przychylne kierowcom

Do tej pory często zdarzało się, że kierowcy, którzy odmawiali przyjęcia mandatu byli często przez sąd traktowani łagodniej niż policja – zamiast nałożonych 500 zł musieli zapłacić mniej, nierzadko sąd decydował się także na uniewinnienie ukaranego. Przyczynami były niewiarygodne pomiary lub bezprawne używanie urządzeń.

Iskra
Radar Iskra-1 dostał homologację na podstawie nieprawidłowej dokumentacji. Jest ona zatem nieważna

Urzędnicy nie ukrywają, że decyzja o odebraniu kierowcom części praw podyktowana jest wnioskami płynącymi ze statystyk. Jak podkreśla Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości i pomysłodawca zmian w przepisach, wielu kierowców na myśl o sądowych bataliach decyduje się zapłacić mandat, nawet jeśli mają przeświadczenie, że został on nałożony niesłusznie.

Pomiary to fikcja

Jak pokazuje praktyka z polskich dróg, wiele mandatów nakładanych jest na podstawie fałszywych wskazań urządzeń. Powszechnie stosowane przez polską policję wideorejestratory nie mierzą prędkości pojazdu ściganego, a prędkość radiowozu, laserowy miernik prędkości Ultralyte w wizjerze nie pokazuje punktu lasera pomiarowego, a ręczny radar Iskra-1 został homologowany na podstawie nieprawidłowej dokumentacji.

Podobnie sprawa ma się z Odcinkowym Pomiarem Prędkości, który, z prawnego punktu widzenia nie może być w Polsce podstawą do nałożenia mandatu. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.


Skala nieprawidłowości pomiarów będących podstawą do nakładania mandatów poraża – w tej sytuacji rząd, zamiast pracować nad poprawą ich jakości, tradycyjnie sięga tam, gdzie najłatwiej o pieniądze – do kieszeni kierowców. Co gorsza czyni to kosztem konstytucyjnych praw obywateli.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!