[sam id=”24″ codes=”true”]Honda Vultus pojawiła się w u brytyjskich dealerów. Motocykl wprowadzono do sprzedaży bez jakichkolwiek akcji promocyjnych. Jednak cena, którą trzeba zapłacić za ten dziwaczny pojazd raczej szokuje niż zachęca do zakupu.

Honda NM4 Vultus od początku budzi skrajnie różne emocje. Inspiracją dla motocykla, który przypomina trochę agamę kołnierzastą, były zdaniem projektantów japońskie komiksy manga.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Honda NM4Vultus (8)Do napędu Vultusa został wykorzystany dwucylindrowy silnik o pojemności 750 cm3 i mocy 65 KM znany z modelu NC750X. W standardowym wyposażeniu znalazła się automatyczna dwusprzęgłowa skrzynia biegów DCT.

Honda NM4Vultus (7)W standardzie znajdziemy także podnoszone siedzenie pasażera, które można zmienić w oparcie kierowcy. W oficjalnych materiałach dealerów model Vultus opisywany jest jako jednoślad o „szokującym designie bombowca pościgowego”.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Honda NM4Vultus (6)Najbardziej bombowa wydaje się jednak cena, która na rynku brytyjskim wynosi 9 699 funtów (50 tysięcy zł). Odjazdowy design jest chyba jednak zbyt wątłym argumentem uzasadniającym tak wysoką cenę.

Honda NM4Vultus (5)

6 KOMENTARZE

  1. Zobaczycie z jakim zachwytem dopadną ten motocykl wszelcy projektanci mody, dekoratorzy, designerzy i inni kreatywnie podobni.
    Wtedy wszyscy pomalutku zaczną zmieniać zdanie i stanie się to fenomenem niemal kultowym. Z innej beczki. Dlaczego zarzucać Hondzie obalanie starych mitów i stereotypów, może sobie na to pozwolić, choćby po to aby wszystkich wkurzyć i doprowadzać do skrajnego stresu jak w MotoGP. Taki królewski wybryk, fantazja, odejście od na co dzień triumfującego pseudo racjonalizmu. Jesteśmy przerażająco konsekwentni w stosunku do wyborów innych, krytycznie podchodząc do zmian wszelkiego rodzaju. Ile piany ubito na ABS-ie, kontroli trakcji, wtrysku, wyświetlaczach LCD, kolach z aluminium, nawet bezdętkowe opony powodowały lawiny krytyki. Zastanówcie się tak szczerze, ilu motocyklistów tak naprawdę wybiera się na Kamczatkę lub do Armenii w ich krótkim życiu, a ilu śmiga z blondyna na kawę (plus coś innego) lub do roboty ?
    Ten motocykl jest tak samo z racjonalnego punktu widzenia „nie potrzebny” jak GS ADV do brykania po bułki. Wszystko jest sprawa „konceptu” i przekonania innych aby to „kupili”. Co prawda jak oglądam ostatnie wybryki w MotoGP i widzę jaki zrobiono postęp: w oponach, zawieszeniu, heblach i te, dzięki którym elektronika pozwala na prawie 70° pochylenie w każdym zakręcie. Poszukajcie na YouT wideo z Sete Gibernau i V. Rossi np. w Brnie z 2008 roku i porównajcie z wyścigiem z zeszłej niedzieli. Przecież to nie tak dawno !
    Tak samo z zachwytem spoglądam na Vultus-a, ale to wcale nie znaczy że mam na niego chrapkę, mój cynizm i arogancja nakazuje mi co innego !

  2. Jakub, pomijając starą maksymę iż „gusty nie podlegają dyskusji” jest sporo racji w tym co piszesz. Honde można nazwać producentem sprzeczności, miała w swojej tradycji motocykle piękne jak choćby: F6C WALKYRIE, RUNE, nietuzinkowe: GOLDWING, nijakie: VTX itd. itp. oraz szpetne jak ten prezentowany. Podobnie rzecz miała się swojego czasu z HAJABUSĄ która wywołała swym designem sporo kontrowersji, ta jednak miała jeszcze coś czego nie ma opisywana Honda, mianowicie: ów design znakomicie wpisujący się w nazwę motocykla, atrakcyjną cenę, potężny piec plasujący ją(i nie tylko wówczas) w szeregu najmocniejszych nadrabiający ogólną atrakcyjnością na rzecz stylistyki która to nie każdemu mogła się do końca podobać. Dziś, wraz z upływem czasu wszyscy już chyba zgodnie przeszli do porządku dziennego nad pow. i w ogólnym mniemaniu motocykl ten postrzegany jest jako atrakcyjny. Honda natomiast poza wygórowaną ceną, szokującym designem i miernymi osiągami nie oferuje nic, nie wszystkie konstrukcje z nutką swoistej awangardy jak choćby Fiat Multipla, zrobiły taką furorę przechodząc tym samym do legendy jak np. Garbus. Nie wystarczy zaszokować by znaleźć się pośród awangardy, czasem można wylądować na półce z kiczem czego z kolei ja natomiast oczekuję po tym motocyklu,- choć jak już napisałem „gusty nie … . ” :)

  3. Fajna dyskusja. To już pierwsza oznaka, że Honda nie przeszła obok właśnie wybranych celów. @m8ms, jestem posiadaczem Civic VIII Typu S, analogia jest dobra. Tak daleko tu nam od osiągów F6C, nie ma co się tu spierać. Dziwnym muszę być człekiem, wyssałem matczyne mleko przy drewnianym stole kreślarskim studentów akademii sztuk pięknych z wydziału wzornictwa przemysłowego. Ale to było już bardzo dawno temu. To pewnie dla tego również Multipla bardzo mi się podoba. ;-)

  4. Przepowiednia:
    Futurystyczny …nie długo wszystkie motocykle „miejskie” tak właśnie będą wyglądały.
    …wspomnicie moje słowa ;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!