Romet Z175 to przedstawiciel motocyklowego proletariatu. Jest tani, poręczny i dobrze wykonany. Jego żywiołem jest miasto, ale kiedy zapragniesz z niego uciec, znajdziesz w Z175 kompana. Unikaj tylko trudnego terenu.

Zdjęcia do testu: Marcelina Woźnicka

Obiegowa opinia o jednośladach Rometa jest taka, że to nienajlepszej jakości „chińczyki”. Fakt – produkcja motocykli o swojskiej nazwie odbywa się w Chinach, ale co do jakości sprawa nie jest taka oczywista. Jasne – kiedy przesiadam się na niego z Yamahy FJR1300, Z175 poraża mnie średniej jakości plastikami i niedbałym wykończeniem. A jednak kiedy zdaję sobie sprawę, że ten sprzęt kosztuje zaledwie ułamek ceny bardziej utytułowanych kolegów, wszystkie te niedoskonałości tracą na znaczeniu.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Po taniości

Romet Z175 (23)
Zero smutku, zero złości - czysta frajda po taniości!
Za niespełna 6 tysięcy zł otrzymujemy zgrabny motocykl, który sugeruje dzielność terenową. Wrażenie to zyskujemy dzięki dużemu prześwitowi i sporemu skokowi zawieszenia. Niestety – Z175 nie jest crossem i próby wykorzystywania go w taki sposób mogą się źle skończyć.

Każdy detal zastosowany w tym motocyklu wygląda na efekt drastycznych oszczędności producenta. Zegary przypominają dziecięcą zabawkę, a przełączniki wyglądają jakby żywcem przeniesione z bliżej nieokreślonego urządzenia z biedronkowej promocji. Ale uwaga – na wyświetlaczu Rometa znajduję wskaźnik zapiętego biegu!

Romet Z175 (93)
Jakość plastików oraz design hmmm... nie porażają
A jednak każdy z elementów okazuje się siermiężnie solidny. Po stu kilkudziesięciu kilometrach intensywnego użytkowania w terenie nic nie odpada, nie łamie się i nie odkształca. Mimo, że zaoszczędzono na kosztownych materiałach, nie odbija się to w żaden sposób na trwałości. To duży plus.

DANE TECHNICZNE

Silnik: singiel chłodzony powietrzem

Pojemność: 163 ccm

Moc: 13 KM

Skrzynia biegów: 5-biegowa

Napęd: łańcuch

Hamulec przedni: jednotarczowy

Hamulec tylny: bębnowy

Wymiary (dł. x szer. x wys.): 2010 x 780 x 1100 mm

Wysokość siodła: 80 cm

Cena: 5999 zł

9 KOMENTARZE

  1. Wielka szkoda że Romet produkowany jest w Chinach, jeśli robili by go w Polsce to mimo troche wyższej ceny byłby bardziej popularny. Chodzi o brand marki, składany w Polsce oprócz rodzimego sentymentu kojarzony by był z dość solidnym wykonaniem, a tak już na zawsze bedzie kojarzony z chińszczyzną. Percepcja marki wymaga jednak długotrwałej i kosztownej inwestycji ale i tak sie zwraca. Wielka szkoda, że nigdy po wojnie nie doczekaliśmy sie naszego dużego motora np. 500cc. I już sie chyba nie doczekamy, skoro nawet romet jest chiński….

  2. Sokół wraca :) podobnież, mv pisał parę dni temu. I ponoć ma być polski. A ten romecik wygląda zachęcająco. Moglibyście zrobić też test tego drugiego modelu? ADV170 chyba? Czy nie ma sensu bo to to samo?

  3. Mnie Polska produkcja Rometu nie kojarzy się z jakością.
    W latach 80 byłem posiadaczem Ogara 200 i na wiele lat zniechęciło mnie to do jednośladów.

  4. Adam, bo kupiles model z Czechosłowackim silnikiem a one oprócz dynamiki były niewypałem. Trzeba było kupić model 205 z polskim silnikiem Dezamet. One jeżdżą do dziś. Ja z kolei miałem Charta 210. Ahhh…do dziś wspominam miny zazdrosnych simsonowców. Chart wyglądał i przede wszystkim jezdzil. Zrobiłem tym motorowerem ponad 40.000km bez remontu głównego silnika, jedynie sprzęgło, pierscienie, napęd. Pewnie śmigałby do dziś ale niestety uległ wypadkowi z Fiatem 125p.

  5. Powiem wam drodzy koledzy, że jestem właścicielem takiego ‚Romka’ od dwóch miesięcy, zrobiłem nim już 3tyś. km i jestem bardzo zadowolony z niego i tak jak opisano jego możliwości zjechania z asfaltu na wszystkie okoliczne polne drogi :) na torze też śmiga choć nie powiem że skakać nim trochę strach bo nie wiem czy się rama nie połamie ale parę razy już w locie był i jest cały i zdrów. Ogólne wrażenia bardzo bardzo dobre. Za te pieniążki bym powiedział wyśmienite ;) polecam

  6. Od początku września mam Rometa ADV 150. Naprawdę wszędołaz i do tego z tym stelażem, pałąkami, gmolami, handbarami jest naprawdę trudnozniszczalny. Pokonuje przeszkody rozumnie i z cierpliwością, ale pokonuje. Raczej dla spokojnych wędrowników. Mam go w kolorze olive green więc jak wpadam na skraj lasu wszyscy myślą że leśniczy zaczyna obławę lub wojsko ma ćwiczenia :- ) Potwierdzam że za te pieniądze i niepozorny wygląd zabawa, radość w terenie jest nadzwyczaj dobra, a sprzęt daje radę, ku złości kilku znajomych, którzy liczyli że potwierdzi obiegową opinię o szajs padaczce. Czekam na Wasz test tego sprzęta, bo ja już swój zrobiłem.
    pozdrawiam

  7. Witam od kwietnia jestem posiadaczem tego motocykla i jestem bardzo zadowolony spalanie w okolicy 3,5/100km Przejechalem 1100 km Kosztowal 2000€ w Irlandi u dealera rometa Uzywam do dojazdow do pracy (2 osoby)Nie ma co sie przejmowac ze to chinczyk bo honda cbf 125 2009r ktora sprzedalem robiona jest w Indiach Opony byly odrazu do wymiany , brak wyswietlacza biegow cena nowego w Irlandii 3000€ na plus niskie spalanie 2,3/100km wtrysk

  8. kupiony w lipcu2015 teraz ma 5000 km. serwisowany jak nakazuje gwarancja
    za te kasę sprzęcik super opony oryginalne po 2000 do wymiany były teraz są mitasy jest ok
    spalanie od2,5 max 3,5
    miasto 5
    lekki teren 5
    wygłupy 2
    ogólnie ocena 4+
    z tego co widać w salonie rometa części do niego w porównaniu do Japonii tanie jak barszcz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!