To sytuacja bez precedensu. BMW apeluje do 8 tysięcy użytkowników tegorocznego modelu R1200RT, aby nie jeździli swoimi motocyklami. Powód? Wadliwa konstrukcja zawieszenia, które może pęknąć podczas jazdy i spowodować wypadek.

Informacja dotyczy modelu R1200RT z najnowszym bokserem chłodzonym powietrzem i cieczą oraz półaktywnym zawieszeniem Dynamic ESA. Właścicieli tego modelu BMW prosi o to, by natychmiast przestali jeździć swoimi motocyklami.


Powodem tak radykalnego apelu jest niewłaściwa konstrukcja tylnego amortyzatora. Według BMW tłoczysko amortyzatora systemu Dynamic ESA może w każdej chwili pęknąć, co grozi motocykliście natychmiastową utratą równowagi podczas jazdy.

Europejscy dealerzy BMW kontaktują się już z użytkownikami i zapraszają ich do serwisów.

Tradycyjnie w takich sytuacjach wysłaliśmy zapytanie do polskiego oddziału BMW z prośbą o informacje ile motocykli w Polsce dotkniętych jest tą niebezpieczną usterką. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Wiadomo, że na całym świecie wadliwych motocykli może być nawet 8000.

BMW R1200RT

BMW R1200RT to flagowy turystyk bawarskiego koncernu, przeznaczony do długodystansowych podróży. Naszpikowany elektroniką motocykl wyposażony został m.in. w 110-konny bokser chłodzony cieczą i powietrzem, nowoczesny system audio oraz właśnie system elektronicznej regulacji charakterystyki zawieszenia ESA II.
BMW R1200RT  kosztuje w Polsce około 90 tys. zł

29 KOMENTARZE

  1. Dlatego będę jeździł bmw – jak cos spartolą to nie ukrywają . A poza tym nie maja monopolu na bezawaryjność , nie strzelamy focha ;)

  2. Może zakładka np.”moto akcje serwisowe” gdzie będzie info o wszystkich producentach i wzywanych modelach(wpadkach) pozbawi posiadaczy np.bmw poczucia osaczenia i nagonki a nam wszystkim poszerzy wiedzę i pomoże w decyzji przy zakupie używki.

  3. Trzeba przyznać że u bm-ajatollahów nie ma zbytnio poczucia humoru. A może jednak się znajdzie ? Kupujesz, lub zamawiasz motorek na wakacje aby zapoznać się z własnymi zdolnościami na „bezdrożach” Maroka, a tu co ? Lipa.

    Szukasz w szufladzie czy zostało na V-Strom’a. Bingo. ;-)

  4. @Jarek
    Aby zobaczyć całą historię wezwań serwisowych wszystkich marek wystarczy kliknąć pod artykułem na tag #wezwania serwisowe.

    Na portalu opisujemy wszystkie akcje (dotyczące wszystkich marek), o których informują media w USA, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech i Rosji. Z dużych rynków nie mamy jedynie dostępu do informacji z Francji – niestety brakuje nam w redakcji osoby frankojęzycznej ;).

  5. …jak żyję nie widziałem jeszcze reklamy o tak „wyrafinowanym i zawoalowanym przekazie” ,podnieśli mnie na duchu wszak myślałem że jestem już stary…

  6. Mam nowy BMW R1200GS Adventure z tego roku. Podczas zabawy w terenie delikatnie położyłem motocykl. Po spionowaniu :) okazało się , że komputer wszedł w stan awaryjny i nie dało się dalej jeździć. Wymagana była wizyta w serwisie. Okazało się, że rozkalibrowała się elektroniczna manetka gazu (sic). Musiałem zapłacić blisko 4000 złotych, co jest rzekomo standardem, choć rozkalibrowanie nie było spowodowane rozłączeniem styków itp. Serwis nie zna przyczyny rozkalibrowania. BMW Polska broni serwisu za skasowanie mnie na te blisko 4000 złotych. Nie chodzi o kasę, ale o zasadę. Jak sam czytam to co napisałem, to dochodzę do wniosku, że słuszne były słowa z polskiego filmu ” BMW to szajs, Harley-Davidson – ten wygra wojnę.” To mój kolejny BMW. Sądzę, że ostatni. Zanim kupicie nowy motocykl BMW mocno się zastanówcie. A może ktoś chce kupić ode mnie ?

  7. Andrzej,
    ???
    Placiles za taka awarie majac motocykl na gwarancji?? Przeciez nic sie nie uszkodzilo albo rozlaczylo, to ich wina a nie Twoja ze sie rozkalibrowuje. W zyciu bym im nie zaplacil.

    Czy Twoja historia nie jest podobna do tej? http://motovoyager.net/2013/12/bmw-k-1600-gt-znow-do-serwisow-akcja-rozszerzona-o-usa/
    Tylko oczywiscie poza polskim oddzialem te naprawy byly wykonywane za darmo. Ja bym na Twoim miejscu powolal sie na ten raport i zadal zwrotu pieniedzy za naprawe. Nie mialem BMW i nie orientuje sie dokladnie w ich elektronicznych przepustnicach, ale przypuszczam ze jest duze prawdopodobienstwo ze w obu modelach, Twoim i tamtych, stosuja te same rozwiazania i moze to byc wspolny problem dla tych modeli.

  8. …Andrzej, to że zapłaciłeś 4 stówy mnie akurat nie dziwi, kupiłeś markowy sprzęt z wysokiej jakby nie było półki za niemałe pieniądze stąd i koszty serwisu adekwatne do ceny motocykla. Dziwi mnie natomiast fakt że nie usunięto Ci usterki gwarancyjnie, jak piszesz sprzęt jest tegoroczny, „położyłeś go delikatnie” stąd jak mniemam żadnych uszkodzeń nie było, tym bardziej że skoro servis nie potrafił określić przyczyny usterki więc siłą rzeczy nie powiązał de facto pow. z opisaną glebą, analogicznie zatem nie mógł mógł zarzucić Ci konkretnych błędów ani zaniedbań eksploatacyjnych za które musiałbyś ponosić koszty ???

  9. Wanderer.. czyli za kliknięcie myszką i kawę (pewnie ci dali jak to w BMW …) zapłaciłeś cztery koła. Sprzedaj szajs i kup porządny japoński motocykl :-)

  10. no to redaktor naczelny motovoyagera zapewnie podał tą wiadomosc z wielkim trudem. wszak znana jest jego miłosc i uwielbienie do marki bmw………..

  11. Do znafcóf tzw gwarancji producenta: to że nastąpiła usterka manetki nie oznacza że z winy producenta, choć to niewykluczone. Kolega położył moto i tyle wiadomo gdyż to jego subiektywna opinia – mogło być coś więcej. Jeśli właśnie to wywołało ww usterkę to jest to wina użytkownika, wszakże moto nie służy do glebowania a do jazdy. Postawa serwisu za to jest do bani, gdyż jeśli nie dali konkretnej diagnozy i opinii to nie powinni brać kasy. Od tego są specami by wiedzieć co i jak, inaczej to jacyś niepoważni, przypadkowi ludzie.

  12. …Raymundo, takie nie inne nastawienie ogółu do marki wynika nie tyle z jakości samego motocykla ile w przeważającej mierze dzięki ludziom takim jak Ty, począwszy od dilera skończywszy na ślepym i tendencyjnym zacietrzewieniu użytkowników Tobie podobnych. Jeśli „redaktorowi naczelnemu” jak piszesz uda się ustrzec choć jedną osobę przed skutkami wypadku, kalectwem tudzież bezsensownym wywaleniem w błoto niemałych jakby nie było pieniędzy, to jego „trud” z pewnością nie pójdzie na marne. …

  13. Skoro wywołują do tablicy użytkowników to jestem, jężdzę kolejnym już 3 bmw i nadal będę jeździł właśnie tą marką motocykli i w nosie mam Wasze opinie, póki co nie mam na co narzekać a przejeżdżam rocznie około 10-12 tyś km. Skoro spierdzielili sprawę to niech teraz naprawiają, a dla tych szczególnie zacietrzewionych pytanie- ile z tych 8 tyś motocykli uległo wypadkowi z powodu właśnie tego defektu ????

  14. Po dokładnym przeczytaniu wiadomości na najbardziej popularnym forum miłośników BMW potwierdzam, że we Francji osoby które są właścicielami nowej LC RT lub ja zamówiły i czekają zostały powiadomione o „problemie”. Posiadającym kategorycznie odradza się jazdę motocyklem, nie podano żadnego konkretnego terminu lub procedury co nastąpi . Oczkujący na zamówione motocykle muszą się uzbroić w cierpliwość, albowiem wszelkie dostawy zostały wstrzymane. Sprawa jest poniekąd ułatwiona tym, że motocykle schodzą z „jednej taśmy” w Berlinie.

  15. Jarson,
    Ja mam poczciwwego Triumpha, BMW ma Andrzej :-)

    Pawulon,
    Strasznie nie lubie jak ktos probuje do..rac innym piszac „znafcof”. Zjadles juz wszystkie rozumy ze jestes taki „mondry”? – Jezeli nie zaisnialo zadne uszkodzenie mechaniczne tym bardziej nie zwalnia to producenta od odpowiedzialnosci ze produkuje niedostosowane (nieprzetestowane) czesci elektroniczne do zastosowania w motocyklach ktore musza spelniac wszelkie warunki drogowe nie tylko statyczne.
    Tysiace motocykli kladzie sie na boki kazdego roku i oprocz zalanych gaznikow nie ma wiekszych problemow z ponownym odpaleniem i udaniem sie w dalsza droge.
    Andrzej wyraznie napisal: delikatnie polozylem motocykl.

  16. Ponieważ użtykowałem motocykl tej cudownej super marki, podzielę się konkretną listą usterek. Dotcyz ona modelu co prawda GS 650 co nie zmiena faktu że motocyjkl najlpiej nadaje się do oglądania. tak więc:

    poszły simeringi w przednich teleskopach, uszczelka boczna kapa, łozysko i napinacz od kosza sprzeglowego,
    km 14300

    padła pompa (modulator) ABS – odłączenie ukladu ABS,(koszt nowej 2700 zł..)
    km 21850

    wymiana czujnika oleju
    km 22500

    padł amor tylny – regneracja,
    km 23900

    wymiana simeringow z prz. widelca (znowu!),
    wymiana lozysk w glowce ramy (!), rozmontowanie przeczyszczenie i zmontowanie tylnego wahacza, diagnostyka na komputerze. w sumie ASO: 2900 zł o ku…na.

    km 29700

    odpadł element ozdobny na prawej stronie zbiornika pod kanapa – cztery stówy…

    km 30100
    wymiana sprezyn przednich (padły!), padł też czujnik rezerwy paliwa

    km 31010
    odpadła tylna lampa w trakcie jazdy , pękło mocowanie i zawisła na kablach, pękł gmol na spawie – prawy, …. kurwa mam dość- SPRZEDAJĘ
    km 37255

    Dzikuję za uwagę i życzę udanych zakupów w salonie BMW :-)))))))
    I TY możesz zostać frajerem :-)

  17. Witam,
    od 20.05 mam nowe RT i stoi. Nici z urlopu w Finlandii i do dzisiaj nikt nie potrafił mi odpowiedzieć jak długo ten postój jeszcze potrwa.
    Faktem jest, że serwis zadziałał błyskawicznie. 06.06 po 14 tej wyszedł oficjalny komunikat o usterce, po 15 tej zostałem poinformowany o tym telefonicznie.
    Szkoda, że docierałem coś co mogło mnie zabić !!!
    Artur

  18. My również apelujemy – nie jeździjcie motocyklami BMW!!!
    Grozi śmiercią.
    Motocykle = precyzja
    Precyzja = Japonia
    Japonia to Kawasaki :-)

  19. Przecież to że motocykle marki BMW się psują to normalka.Przekonałem się na własnym przykładzie.Posiadam BMW K 1200 S , w którym często się coś psuje.Przejechałem nim 42 tys.km.W tym czasie miałem dwie awarie sprzęgła,dwa razy nastąpiło sklejenie się przekaznika rozrusznika podczas uruchamiania co spowodowało całkowite rozładowanie akumulatora następnie awarii ulega cewka zapłonowa.Następnie obluzowała się piasta tylnego koła do tego stopnia że motocykl zaczął ” jezdzić wężykiem”Gdy to zauważyłem to się cieszyłem że nie zgubiłem tylnego koła.Po tylu awariach doszedłem do wniosku że ten motocykl nie nadaje się do dalszych jazd bez towarzystwa lawety.Postanowiłem wrócić do starych wychwalonych pod niebiosy bokserów i kupiłem R 1200 RT z 2005 r.Bardzo się rozczarowałem gdy pewnego dnia w czasie jazdy,tylne koło straciło kontakt z silnikiem.Po rozebraniu okazało się że uległ zniszczeniu wieloklin w piaście tarczy sprzęgła. Z powodu nadmiernego luzu uległ uszkodzeniu też wałek sprzęgłowy.Nadmieniam że tarcza była oryginalna.Zgłosiłem do ASO że jest to wada fabryczna ale nie przyjęli do wiadomości.

  20. Jak się czyta tu niektóre wypowiedzi , to się płakać chce zwyczajnie . Sami znawcy BMW . Zapewne żaden motocykl BMW nie robi przebiegów i zapewne wszystkie się psują . ZAPEWNE ! I jak zwykle najciekawsze do powiedzenia mają ci co motocykle BMW to widzieli na obrazkach .

    Psuje się wszystko , to raz , japońce również. Te motocykle bardzo rzadko ( wbrew powszechnej opinii ) kupuje się dla lansu . Zdecydowana większość Beemek robi ogromne naloty , po kilkaset tysięcy kilometrów , to dwa .

    Nie jestem maniakiem BMW , zmieniam często motocykle , miałem ich z kilkadziesiąt , z czego tylko z 10 to były BMW . Mam dystans . Ale krew mnie zalewa jak czytam takie idiotyzmy jak tutaj niektórzy wypisują o BMW . Ja akurat w kwestii serwisu to najgorzej wspominam Yamahę a najlepiej właśnie BMW . Z tymi cenami to też nie jest tak że BMW tylko dowala za serwis , więc trochę prawdy może by się przydało zamiast tego lamentu i hejtu .

    Na forum BMW ta stronka jest najbardziej znana z tego że robi antyBeemiarską robotę . To nie jest bezpodstawna opinia . Trochę pokory panowie , wszyscy jesteśmy motocyklistami , szanujmy się trochę bardziej , bo jak inaczej możemy żądać szacunku od innych .

  21. Wodzu przeczytaj dokładnie. Jarson pisze że miał GS650 i nie dojechał do 50 tyś. Czy wg Ciebie japończyk też tak się zachowuje. Ja jeszcze nie słyszałem, żeby japońskie moto z tak małym przebiegiem miało tyle napraw?

  22. Yarecki, i co z tego ? Miał pecha chłop zwyczajnie. Mam ci szukać i wklejać przykłady innych marek ? Ktoś się odważy powiedzieć że nic się dzisiaj w motocyklach nie psuje tylko BMW się sypią ? Litości ! Z mojego doświadczenia tylko podam przykład , nie będę się powoływał na internetowe hejty . YZF 600 R to nie jest BMW ;-) a co mnie „zabawy” ten motocykl kosztował to moje . Tak że ja nie twierdzę że BMW zawsze i wszędzie to superpancermaszyny , ale w zdecydowanej większości te motorki jeżdżą i to dużo . Wyjątki są wszędzie , psują się wszystkie marki .

    Z BMW jest też tak że dużo „usterek” jest z winy użytkowników . Sławetne problemy z hamulcami , dyferencjałem czy ZTF . To są rzeczy powodowane w znamienitej większości przypadków ludzką wiedzą i głupotą , a nie tym że tam znaczek BMW jest naklejony .

  23. Panowie, trza wrzucic na luz. Po pierwsze mamy juz taka nature, ze jak cos nam za skore zalezie, to trudno sie potem doszukac w nas samych obiektywizmu. Jak nas tesciowa raz wk…rwi, to potem zeby nie wiem jakie dobre zupy pod nos podsuwala, to i tak bedziemy mieli ugruntowane zdanie :)
    To, a propo obiektywizmu i redakcji, i wlascicieli BMW, ktorym i ja jestem. Z calym szacunkiem do redakcji, bo Wasza strone odwiedzam rownie czesto jak forum wlascicieli BMW i chetnie czytam wiadomosci podawane tutaj, to czasami w artykulach traktujacych o BMW czuc lekka zajadlosc i nie da sie tego nie zauwazyc, ale tez czasami reakcje nas, czyli wlascicieli BMW tez sa lagodnie mowiac przesadzone.
    Po drugie. Tak jak napisał Wodz, wszystkie maszyny się psuja. Wiadomo, ze nasze ogolne spojrzenie na to, jest tez uwarunkowane cena. Jezeli placimy duzo, to i wymagamy wiecej. Stad tez nasz wkurw gdy zaplacimy wiecej niz przecietnie, a okazuje sie, ze w sumie jezeli chodzi o usterki niczym sie specjalnie nie wyroznia od tanszych marek. Niestety w dzisiejszym czasach globalizmu juz tak nie ma, ze wszystko robi sie u siebie. Nie ma fabryk, czy to samochodow czy motocykli, ktore same wytwarzaja wszystkie podzespoly. Bardzo czesto, a nawet mozna powiedziec, ze staje sie to juz regula (koszty), te same podzespoly siedza w egzemplarzach innych marek i nie zawsze bezposrednio fabryka, gdzie te motocykle skladaja, jest odpowiedzialna za dany wadliwy element. A nawet jesli, to przeciez dzisiaj komputery projektuja i nie zawsze ich obliczenia, i algorytmy sie sprawdzaja. Jestem automatykiem na statku i naprawde mamy tutaj od diabla roznego rodzaju sprzetu i psuje sie wszystko, poczawszy od produktow chinskich firm po produkty renomowanych firm jak Siemens, ABB itp. Swiat sie zmienil, zmienily sie technologie, wszystko staje sie bardziej skomplikowane, a co za tym idzie i usterek moze byc duzo wiecej niz w urzadzeniu z przed lat. To, ze firma przywoluje do serwisu i stara sie zaradzic dostrzezonym wadom, to raczej jest na plus, a nie na minus. Zreszta, akcje serwisowe zdarzaja sie rownie czesto w BMW, jak i w innych firmach. Nie dajmy sie zwariowac. Na minus dla BMW zaliczylbym bardzo wysokie koszty serwisu, bo moim zdaniem nijak sie to ma do roznic technologicznych, trudnosci napraw itp w porownaniu z innymi markami. No ale nie znam sie na ekonomi, to nie bede sie wypowiadal. Takze, czasami podejscie dielerow pozostawia duzo do zyczenia. Pewnie jakby przeszukac forum BMW, to znalazlyby sie posty, ktore i te tematy poruszaja, czyli nie ma tak, ze my wszyscy wierzymy we wszystko co nam BMW wciska. Tylko, ze dielerzy to ludzie, mimo, ze powinni trzymac fason, bo prestiz firmy to tego powinien zobowiazywac, czasami cwaniakuja, ale tutaj tez tak jak z psujacymi sie moturami, tacy dielerzy znajda sie w kazdej sieci sprzedajacej i motocykle i samochody. Wszystko zalezy od tego z kim mamy do czynienia, albo mamy przed soba goscia albo mende :). Tak jest dokladnie i w innych dziedzinach zycia.
    Podsumowujac :) BMW jest drogie to fakt, moze nie zawsze za ta drozyzna idzie w parze bezusterkowosc, ale na tym polu nie odstaje od innych marek. Pewnie, ze zawsze mogloby byc lepiej. Kazdy z nas jakis motocykl wybral i moim zdaniem bardzo, ale to bardzo rzadko, wybiera sie motocykl ze snobizmu :) – wybieramy to co nam sie podoba, na co nas w tej chwili stac i na nich jezdzimy, i chyba to ze potrafimy sie cieszyc jazda, jest najwazniejsze. Jest tyle roznych motocykli i kazdy ma swojego wlasciciela – czyli kazda potwora znajdzie swego amatora. Bawmy sie jazda, a awantury o to co jest lepsze wypieprzmy, bo szkoda na to czasu. Sezon jest krotki.
    PS Przepraszam za nieuzywanie polskich znakow, ale nie mam polskiej klawiatury.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!