Autorem relacji jest Norbert Stachurski z firmy Sort Oil
King of Poland, to wyścigi na dystansie jednej czwartej mili. Obok samochodów, biorą w niej udział również motocykle, które ten dystans pokonują w około dziesięć sekund. Pierwsza runda rozegrała się w dniach 11 – 12 czerwca 2022 roku na torze w Ułężu.

W sobotę odbyły się eliminacje, natomiast w niedzielę zarówno biegi eliminacyjne, jak i finałowe. Nowe ustawienia zawieszenia motocykla napawały mnie optymizmem do pobicia czasu 9.66 sekundy z Broczyna. Pogoda dopisała w stu procentach, wiał lekki wiatr w plecy, asfalt był gorący. Stosunkowo duża ilość zawodników – ponad dziesięciu w mojej klasie, spowodowała, że pierwsza runda King of Poland odbyła ze sporym przytupem i to przez oba dni! Zaczęliśmy sesje eliminacyjną wyjątkowo dzień przed zawodami. Organizator stwierdził bowiem, że będzie to impreza dwudniowa i czasy z eliminacji odbywających się w sobotę, przechodzą na niedzielne zawody. Stało się! Czas zrobiony w Broczynie na GP Polski został przeze mnie pobity i obecnie wynosi 9.56. Oznacza to osiągnięcie prędkości 250,243 km/h. Zaznaczę, że wynik został ustanowiony na motocyklu klasy street, w której dopuszczalne są jedynie modyfikacje, które nie ingerują w całość konstrukcji motocykla. Musi on również być wyposażony w typowe drogowe opony. Oczywiście nie przyszło to tak łatwo bo mój motocykl – Suzuki GSX-R 1000 L7 jest bardzo mocny i lekkie zmiany w zawieszeniu spowodowały pewną zmianę w wyczuciu gazu, a każdego ustawienia trzeba się nauczyć na nowo.

Finalnie zawody ukończyłem na trzecim miejscu. Lepszym okazał się Sebastian Piórkowski oraz Jarosław Kalata, a po piętach deptał nam Sławomir Detmer. Dla wszystkich wielkie gratulacje ponieważ walka w klasie street do 999 cm3 jest w tym sezonie wyjątkowo zacięta co sprawia, że sport staje się jeszcze bardziej emocjonujący i trzyma w napięciu do biegu finałowego.
