NewsyKrajoweZnaków drogowych w końcu będzie mniej, a zajmie się tym specjalna komisja...

Znaków drogowych w końcu będzie mniej, a zajmie się tym specjalna komisja powołana przez GDDKiA

-

GDDKiA w końcu zgadza się ze spostrzeżeniami kierowców, którzy poruszają się po polskich drogach. Znaków drogowych jest zdecydowanie za dużo, poustawiane są chaotycznie i wielokrotnie giną w natłoku informacji, które serwowane są zmotoryzowanym.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad doszła do wniosku, że konieczne jest uporządkowanie znaków drogowych, a zajmie się tym specjalnie powołana komisja, która będzie pracować przede wszystkim nad zredukowaniem ich liczby. Kierowcy wielokrotnie tłumaczyli się i skarżyli, że znaki nie są dostatecznie widoczne, a ich usytuowanie sprawia, że nie są one wiarygodne. Dodatkowo rozmieszczone są bardzo często bez jakiegokolwiek pomyślunku, a natłok reklam i liczby znaków sprawia, że w mieście są one ciężkie do zauważenia.

Powołani eksperci podzielają zdanie kierowców i również twierdzą, że należy uporządkować znaki drogowe w Polsce. W końcu jednak mają zostać poczynione kroki, które powinny ograniczyć liczbę znaków, a także sprawić, że w końcu będą one zrozumiałe i łatwe do dostrzeżenia. W składzie komisji znaleźli się m.in. przedstawiciele policji, GITD, ITS, instytutów branżowych, inżynierowie z politechnik i inni specjaliści zajmujący się ruchem drogowym. Głównym celem ich pracy będzie przygotowanie rekomendacji Ministrowi Infrastruktury z zakresu rozwiązań i wzorów znaków drogowych, a także urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i systemów zarządzania ruchem. Liczba znaków zostanie również ograniczona do absolutnego minimum. Ponadto przyjrzą się oni również rozpowszechnieniu znaków zmiennej treści, które znacznie mogą upłynnić ruch szczególnie w dużych miastach. Pierwsze spostrzeżenia zostaną przedstawione w przyszłym roku.

Jak działa nowy system e-Toll? Aby uniknąć mandatu i problematycznej rejestracji skorzystaj z tego sposobu!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ