Prawie miesiąc temu na naszym facebookowym profilu zamieściliśmy zdjęcie listu, który otrzymał jeden z motocyklistów. W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania mogliśmy przeczytać, że prywatny motocykl Kawasaki ER-6F zostanie przekazany na potrzeby Wojska Polskiego do wykonywania świadczenia rzeczowego w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny.
Wielu z was podważało prawdziwość dokumentu, który otrzymał Paweł, dlatego na bieżąco monitorowaliśmy całą sprawę i okazało się, że na jednym, poniższym liście sprawa się nie zakończyła.
Sprawa wręcz nabiera rozpędu, bo teraz poza Wydziałem Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Łódź, zdarzeniem tym zajął się także Prezydent Miasta Łodzi, który w kolejnym piśmie poinformował właściciela, pod jaki adres musi dostarczyć jednoślad.

Poza dokładnym adresem, w informacji od prezydenta znalazły się także informacje o tym kto będzie użytkował motocykl (GZD. 11 Kompania Regulacji Ruchu), ale także czas na jaki jednoślad zostanie zarekwirowany. Choć czas na pewno nie może napawać optymizmem, gdyż armia potrzebować go będzie „do czasu ustania potrzeby jego użytkowania”, to jednak uspokaja fakt, że motocykl zostanie skonfiskowany jedynie w chwili ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny.
Warto wspomnieć, że właścicielowi, zarekwirowanego na potrzeby obronności kraju, pojazdu przysługuje ryczałt odpowiadający szkodzie oraz stawce amortyzacji, a państwo dodatkowo zobowiązuje się do zapłaty za wszystkie szkody, które powstaną w wyniku eksploatacji. Dodatkowo w takich przypadkach przygotowany został specjalny cennik za każdy przejechany kilometr – w przypadku jednośladów o pojemności silnika do 900 cm3 kwota ta wynosi 0,5214 zł za każde przejechane 1000m, natomiast dla jednostek o większej pojemności to 0,8358 zł. Oczywiście stawki te działają w czasie pokoju i przy konfiskacie motocykla w celu ćwiczeń wojskowych. Wojna to zupełnie co innego… Pawłowi życzymy, aby jego motocykl nigdy nie został rzeczywiście powołany do wojska, bo to oznaczałoby kłopoty nas wszystkich…
Armia chce naszych pojazdów! W 2022 roku wezwania dostało 716 właścicieli cywilnych maszyn…
