Nowym rekordzistą w kategorii sprzedaży pojazdów kradzionych z Europy Zachodniej stała się Ukraina. To właśnie tam trafia większość motocykli, które znikają z europejskich ulic. Najwięcej łupów pochodzi z Włoch.
W latach 90. mało zaszczytny tytuł potentata w kradzieżach samochodów dzierżyła Polska. Niemcy mawiali „jedź do Polski – twój samochód już tam jest”. Opłacalność tego procederu od początku obecnego wieku systematycznie spada, a zatem maleje i zainteresowanie samochodami wśród złodziei.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Nieco inaczej sytuacja przedstawia się na rynku motocykli. Ich popularność za naszą wschodnią granicą gwałtownie rośnie, zaś pokaźne obciążenia celne i podatkowe powodują, że ceny legalnie dostępnych jednośladów odstraszają. Tę szansę starają się wykorzystać przestępcy, którzy jako główny cel swoich łupieżczych eskapad wybrali sobie obfitujące w jednoślady Włochy.

Szacuje się, że motocykle mogą stanowić trzy czwarte spośród wszystkich pojazdów skradzionych we Włoszech z zamiarem wywiezienia na Ukrainę . Głównym szlakiem przerzutowym dla przemytników jest są Węgry i Polska.
Na włoskim Facebooku powstał nawet profil „motocykle skradzione we Włoszech sprzedawane w krajach Europy Wschodniej„, gdzie zamieszczane są zdjęcia zarówno skradzionych, jak i odnalezionych motocykli.
