NewsyMiędzynarodoweSamochodowiec Felicity Ace dryfuje i wciąż płonie u wybrzeży Azorów. Straty przekraczają...

Samochodowiec Felicity Ace dryfuje i wciąż płonie u wybrzeży Azorów. Straty przekraczają pół miliarda dolarów

-

Ponad tydzień trwa pożar na statku Felicity Ace, który na swoim pokładzie transportował nowe samochody z Europy do Stanów Zjednoczonych. Pojawiają się pierwsze szacunki strat, które idą już w setki milionów dolarów… 

Na samochodowcu Felicity Ace, transportowcu przeznaczonym do przewozu samochodów, znajduje się 3965 nowych pojazdów, których wartość szacowana jest na okolice pół miliarda dolarów. Na pokładzie statku płonie 1000 aut marki Porsche, 189 Bentleyów, reszta pojazdów, z prawie 4000 znajdujących się na jednostce, to Volkswageny i Audi. Pożar nie jest możliwy do ugaszenia, więc pojazdy transportowane na pokładzie statku spisane są na straty. Jednostka dryfuje na Oceanie Atlantyckim, w odległości około 300 km od archipelagu Azorów. Załoga statku 16 lutego została z niego bezpiecznie ewakuowana przez Portugalską Marynarkę Wojenną.

Według najświeższych informacji, jakie podaje armator, singapurska firma MOL Ship Management, nie nastąpiło rozszczelnienie kadłuba dryfującego i płonącego wciąż statku, jednostka nie gubi też ropy. Na miejscu pożaru znajdują się dwa holowniki, które przypłynęły z Gibraltaru, a kolejne dwa statki ratowniczo-gaśnicze są w drodze. Ich zadaniem jest stabilizacja dryfującej jednostki, chłodzenie kadłuba transportowca za pomocą wody morskiej, ugaszenie pożaru, a następnie zapewne odholowanie samochodowca do wybranego portu.

Według ekspertów ugaszenie statku jest niezwykle trudne, wręcz niemożliwe, a to z powodu baterii litowo-jonowych, w które wyposażone są transportowane pojazdy elektryczne. Strażacy nie mogą bezpiecznie wejść na pokład, ponieważ pożary akumulatorów tego typu są wyjątkowo nieprzewidywalne i mogą doprowadzić do wybuchu. Technika gaszenia baterii tego typu jest także bardziej skomplikowana i do powstrzymania ognia potrzebne są gaśnice ze specjalnym środkiem gaśniczym AVD. Odcina on źródło paliwa dla płomieni oraz izoluje ogniwa, co z kolei zapobiega podnoszeniu się temperatury karmiącej pożar. Tradycyjne polewanie wodą, w przypadku pożaru baterii litowo-jonowych, po prostu nie zadziała.

Ustalenie przyczyny pożaru w tym momencie nie jest możliwe. Mówi się jednak, że wśród prawdopodobnych przyczyn znajduje się samozapłon baterii litowo-jonowej samochodu elektrycznego. Ot ekologia…

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ