NajnowszeRewolucja w Milwaukee. Harley testuje motocykl elektryczny

Rewolucja w Milwaukee. Harley testuje motocykl elektryczny

-

Elektryczny motocykl spod znaku Harleya-Davidsona przyłapano podczas zdjęć do nowej części filmu Avengers. Jednoślad, który zapowiadano już podczas obchodów 110-lecia marki ma wreszcie szansę ujrzeć światło dzienne.

Producenci filmów, zwłaszcza tych z gatunku science-fiction często używają motocykli tworzonych na potrzeby produkcji. Są one budowane w jednym – dwóch egzemplarzach przy wykorzystaniu istniejących konstrukcji.

Zapewnia to niski koszt i łatwą ewentualną odbudowę.

[sam id=”11″ codes=”true”]

A jednak w tym przypadku jest kilka faktów, które każą przypuszczać, że to, co oglądamy to zapowiadany wcześniej pierwszy w historii elektryczny Harley-Davidson. O planach dotyczących tej maszyny mówiono podczas obchodów 110-lecia marki w ubiegłym roku.

Elektryczny Harry (1)Przypomnijmy: oprócz elektryka zapowiadano także motocykl o małej pojemności – wkrótce potem zaprezentowano linię Street. Drugą przesłanką, która każe wierzyć, że oglądamy właśnie nadchodzącą nowość jest jakość motocykla – sprzęt wygląda, jakby jutro miał trafić do produkcji.

Jest dokładnie przemyślany, wyważony i nie ma nic wspólnego z fikuśnymi prototypami przygotowywanymi dla Hollywood.

Elektryczny Harry (2)Po trzecie wreszcie – udział w superprodukcji filmowej jest dla wielu producentów, w tym dla H-D idealną formą promocji nowego motocykla. Umożliwia bezpośrednie dotarcie do grupy docelowej – młodzieży.

Tak zrobiono w przypadku modeli Street 500 i 750, które wypromowano w filmie Kapitan Ameryka.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Czekając z niecierpliwością na premierę Harrego pod napięciem zastanawiamy się w jaki sposób mistrzowie z Milwaukee odtworzą charakterystyczny gulgot potato-potato. Może jakiś subwoofer?

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ