Takiej wiadomości chyba nikt się nie spodziewał, ale owa informacja krąży po padoku MotoGP. Wygląda na to, że Repsol zrezygnuje ze sponsoringu Hondy w następnych latach, ale na horyzoncie pojawił się już kolejny koncern, który chciałby zająć jego miejsce.
Owe plotki nie są bezpodstawne, gdyż kontakt Hondy z Repsolem wygasa wraz z końcem 2022 roku, a nie został on na ten moment przedłużony. Wydawać by się mogło, że idealnym momentem na przekazanie informacji o przedłużeniu współpracy była impreza zorganizowana z okazji 10 lat startów Marca Marqueza w klasie królewskiej, jednakże nie została ona tam ogłoszona.
Repsol od dłuższego czasu krytykował decyzje Dorny i twierdził, że zmiana wysokości zawieszenia i zaawansowana aerodynamika skutecznie utrudnia wyprzedzanie, a to z kolei może doprowadzić do kontuzji przedramion. Ponadto negowane było także przedłużenie kalendarza, argumentując to faktem, że kierowcy muszą być zdecydowanie bardziej ostrożni i nie mogą pozwolić sobie na utratę punktów. Włoscy dziennikarze są jednomyślni i spekulują, że miejsce Repsola może zająć Petronas, który dotychczas kojarzony był z Yamahą, jednakże zniknął z MotoGP w 2021. Honda i Petronas? To byłoby ciekawe połączenie.
