Motocyklista jechał 187 km/h w zabudowanym. Jak się tłumaczył? Rozbrajająco…

-

Policjanci z Radzynia Podlaskiego zatrzymali motocyklistę, który według danych z wideorejestratora poruszał się w obszarze zabudowanym z prędkością niemal 190 km/h. Poza koniecznością zapłacenia wysokiej grzywny czeka go teraz konieczność ponownego zdawania egzaminu na prawo jazdy. Historia jakich wiele, ale w tej najciekawsze jest tłumaczenie się motocyklisty.

Na pewno pamiętacie scenę z jednej z polskich komedii, w której motocyklista, zatrzymany przez policjantów i zapytany, dlaczego tak szybko jechał, odpowiada, że po prostu lubi zap…ć. Kilka dni temu doszło do podobnej, tym razem zupełnie realnej sytuacji. Chcemy wierzyć, że odpowiedź zatrzymanego motocyklisty to wyrafinowany trolling, a nie zwykła ignorancja.

Motocyklista jechał 187 km/h w zabudowanym. Jak się tłumaczył? Rozbrajająco…

Policjanci patrolujący w nieoznakowanym radiowozie okolice Radzynia Podlaskiego zauważyli w miejscowości Ulan Duży bardzo szybko jadącego motocyklistę. Ruszyli za nim, nagrywając jego kolejne dokonania w czasie jazdy przez kilka miejscowości. Wynik był imponujący – prędkość do 187 km/h w obszarze zabudowanym i szereg innych wykroczeń. Całość została „wyceniona” na ponad 6000 zł grzywny oraz pakiet punktów karnych, który stawia zatrzymanego 37-latka przed koniecznością ponownych egzaminów na prawo jazdy.

Motocyklista jechał 187 km/h w zabudowanym. Jak się tłumaczył? Rozbrajająco…

Motocyklista tłumaczył się w dosyć rozbrajający sposób. Jechał tak szybko ponieważ, tu cytat, „nie zauważył w aplikacji informacji o kontroli policyjnej”. Nie wiemy, jaka to aplikacja, ale chyba się domyślamy. Oczywiście zachęcamy też do bardziej rozsądnej jazdy. Jest wyraźna różnica między lekkim naginaniem prawa, a totalną olewką – zwłaszcza w ewentualnych skutkach.

Zdjęcia: KPP Radzyń Podlaski

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY