NewsyMiędzynarodoweMotocykl Kawasaki z napędem hybrydowym coraz bliżej

Motocykl Kawasaki z napędem hybrydowym coraz bliżej

-

Chociaż wydawać by się mogło, że napęd hybrydowy nie sprawdzi się w motocyklach, to Kawasaki robi na przekór niedowiarkom i chce udowodnić, że jest inaczej. Prace nad jednośladem, który wyposażony będzie w silnik spalinowy i elektryczny, trwają już długo, a kolejne szkice ujawniają charakterystykę całej konstrukcji.

Szkice wskazują na to, że w motocyklu Kawasaki będzie mniejszy silnik spalinowy i większy elektryczny. Prototypowy model opiera się na Ninji 400 i Z400, co mogłoby oznaczać, że jednostka benzynowa będzie miała pojemność 399 cm3. Pojawiły się jednak informacje, że jej gabaryty są zbyt duże i w połączeniu z silnikiem napędzanym prądem pracować będzie silnik o pojemności 250 cm3.

Według najnowszych dokumentów, które ukazały się w Internecie, wiemy już, że elektryk będzie zamontowany za spalinowym odpowiednikiem i jednocześnie będzie częścią konstrukcji całego motocykla. Aby udało się wszystko upchnąć w ramie motocykla, tylny amortyzator będzie zamocowany bezpośredniego do silnika elektrycznego. Samo przeniesienie napędu będzie oparte na dwóch sprzęgłach – pierwsze z nich pracować będzie przy silniku spalinowym i elektrycznym, natomiast drugie będzie odpowiedzialne za połączenie jednostki elektrycznej z resztą układu.

Japończycy deklarują, że na prądzie będzie można pokonać spory dystans, jednakże nie pojawiły się dotychczas informacje czy będzie to hybryda typu plug-in. Wiadomo jednak, że same akumulatory będą sporych rozmiarów i żeby zaoszczędzić nieco miejsca oraz kilogramów, inżynierowie Kawasaki opatentowali system chłodzenia baterii, który oparty będzie na wlotach powietrza z przodu i kanałach odpowiedzialnych za odprowadzanie ciepła.

Tanie Torowanie i Track Academy – zapraszamy na najtańsze wyjazdy na tor w Polsce

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ