Motocykliści mogliby legalnie omijać autostradowe korki pasem awaryjnym, a na wybranych drogach miejskich kierowcy musieliby zostawiać im przejazd. Takie rozwiązania przewiduje projekt nowego włoskiego kodeksu drogowego. Za blokowanie miejsca dla jednośladów proponowana jest kara do 320 euro. Reforma otrzymała jednak dopiero wstępną zgodę rządu, więc nowe zasady jeszcze nie obowiązują.
Włoska Rada Ministrów zaakceptowała wstępnie projekt 13 października 2026 roku. Możliwość korzystania przez motocyklistów z autostradowego pasa awaryjnego potwierdziło również tamtejsze Ministerstwo Infrastruktury i Transportu. Teraz dokument musi przejść kolejne etapy opiniowania, w tym w komisjach parlamentarnych, a następnie wrócić do rządu po ostateczne zatwierdzenie. Jego treść może się jeszcze zmienić.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Pas awaryjny dla motocykli, ale pod pewnymi warunkami
Projekt przewiduje dopuszczenie motocykli i motorowerów dwukołowych do jazdy pasem awaryjnym podczas zatorów, tworzenia się kolejek i spowolnienia ruchu. Kierujący musieliby jednak jechać powoli. Ponadto w każdej chwili jednoślady powinny móc ustąpić miejsca pojazdom służb ratunkowych.
Nie wskazano jeszcze konkretnej dopuszczalnej prędkości w czasie jazdy pasem awaryjnym, ale na pewno nie będzie to dodatkowa przestrzeń do szybkiego wyprzedzania. Rozwiązanie ma umożliwić jednośladom opuszczenie korka bez długiego postoju między samochodami, również podczas upału czy ulewy.

Obowiązkowy korytarz dla jednośladów
Druga propozycja to tak zwany wirtualny pas. Na miejskich drogach o rozdzielonych jezdniach i kilku pasach ruchu kierowcy musieliby zostawiać przestrzeń dla motocykli i motorowerów. Obowiązek ten również dotyczyłby tylko sytuacji zatrzymanego lub mocno spowolnionego ruchu.
Pojazdy na skrajnym lewym pasie powinny trzymać się możliwie blisko lewej krawędzi, a na prawym – prawej. Między nimi powstawałby przejazd dla jednośladów oraz, jeśli wystarczy miejsca, pojazdów policji, ratownictwa i straży pożarnej. Projekt przewiduje mandat od 80 do 320 euro za niedopełnienie tego obowiązku przez kierowców aut oraz dwa punkty karne we włoskim systemie.
Jeszcze chwilę
Projekt zakłada zastosowanie nowych regulacji od 2028 roku, jednak ostateczny termin zależy od dalszych prac i przepisów wykonawczych. Do tego czasu obowiązywać będą dotychczasowe przepisy. W czasie przyszłorocznych wyjazdów do Włoch warto będzie o tym pamiętać. Z drugiej strony, czy we Włoszech takie przepisy coś wyraźnie zmienią? Kultura współpracy na drodze między autami i jednośladami jest tam mocno rozbudowana.
Pod Etną w środku zimy. Motocyklowy długi weekend na Sycylii
