Kretyn, którego wyczyny publikowaliśmy niedawno na portalu, został aresztowany. Alberto Rodriguez opublikował wideo z niebezpiecznej jazdy między samochodami. Poruszał się wówczas kradzionym motocyklem.

Jak można było przypuszczać, motocyklista, którego mieliśmy wąptliwą przyjemność niedawno oglądać, został złapany. Materiał wideo, który Alberto Rodriguez opublikował na Facebooku został udostępniony ponad 10 000 razy.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Departament Policji w San Antonio otrzymał zgłoszenie kradzieży motocykla. Podążając tropem skradzionego jednośladu policja zlokalizowała i aresztowała 27-latka.

Kretyn z bronią w ręku

Okazuje się, że niebezpieczne lawirowanie między samochodami i stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym to nie jedyne występki Alberto Rodrigueza, który wcześniej skazany był już trzykrotnie, miedzy innymi za unikanie organów ścigania.

5 KOMENTARZE

  1. Motovoyager jest doprawdy przefajnym portalem, do którego chętnie zaglądam, dużo się dowiaduję i chętnie dzielę się w nim opiniami.

    Ale zbyt natrętna polityczna poprawność i piętnowanie każdego przejawu fantazji motocyklowej niestety drażni. Przypuszczam, że nie tylko mnie.
    Oczywiście w tym przypadku mamy do czynienia ze złodziejem motocykla, co go całkowicie pogrąża i dyskredytuje, więc nie o ten konkretny case mi chodzi.

    Ale krytykujecie tu każdy przejaw drapieżniejszej jazdy. Nawet publikując wypadki z ewidentnej winy kierowcy samochodu zawsze dostaje się motocykliście. Co z Wami?

  2. Jurenio, myślę, że powinieneś zacząć odróżniać “drapieżność” jazdy, jak to ładnie nazwałeś od totalnego debilizmu i bezmyślności potencjalnego mordercy, który taką jazdą może kogoś niewinnego zabić. Jego samego nie byłoby mi na pewno szkoda.

  3. @Jurenio
    “Miałem pierwszeństwo –
    – zwykł mawiać dumnie.
    Teraz takie epitafium
    napiszemy mu na trumnie.”

    Pewnie każdemu, a nam na pewno zdarza się czasem przegiąć na drodze. Ale analizy wypadków zamieszczamy po to, by przed wypadkami uchronić. Dlatego nawet gdy formalnie wina kierowcy auta jest ewidentna – wytykamy błędy motocyklisty.

    Ktoś kto ładuje się w wyjeżdżający z pola ciągnik w większości przypadków mógł go wypatrzyć wcześniej i zwolnić lub opracować plan “B”. Zgodnie z powyższym wierszykiem.

    PS. Dzięki za miłe słowa :)

  4. Niech to więc będą analizy, a nie jedynie wytykanie :) Wtedy będą miały ten postulowany walor edukacyjny, bo obecnie sprawiają wrażenie stronniczych na korzyść samochodów :)
    Dla jasności – to nie zarzut, raczej życzliwa sugestia ;)

    Węgrzyn, dla Ciebie mam osobną odpowiedź.
    Mam duży przebieg, zarówno jako człowiek jak i kierowca. Co miałem zacząć odróżniać, to odróżniam już od wielu wielu lat.
    Przy okazji nauczyłem się odróżniać zdrowy rozsądek od motywowanej nadgorliwością misji kastrowania świata.
    Niezwykle łatwo jest wylać dziecko razem z kąpielą. Sugeruję mniej emocji, więcej namysłu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ