Policyjny pościg ulicami Gdańska zakończył się dachowaniem radiowozu i kilkudniowymi poszukiwaniami sprawcy. 30-letni obywatel Danii, który uciekał białym BMW z prędkością ponad 200 km/h, został zatrzymany dopiero po dwóch dniach dzięki nagraniom z monitoringu. Okazało się, że samochód, którym jechał, był kradziony.
We wtorkowe popołudnie policjanci z gdańskiej grupy Speed próbowali zatrzymać do kontroli białe BMW, którym kierował 30-letni obywatel Danii. Mężczyzna jechał ul. Sucharskiego z prędkością około 115 km/h, czyli o 45 km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy. Gdy funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, kierowca gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając brawurową ucieczkę ulicami miasta.
Według relacji policji, Duńczyk przekraczał prędkość ponad dwukrotnie, osiągając nawet 200 km/h. Po drodze wykonywał ryzykowne i niebezpieczne manewry, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Dachowanie nowego, policyjnego BMW
Pościg zakończył się dramatycznie – policyjne, nieoznakowane BMW 330i xDrive, biorące udział w akcji, dachowało. Na szczęście żaden z funkcjonariuszy nie odniósł poważnych obrażeń, ale sprawcy udało się zbiec. Jak informuje portal Trójmiasto.pl, rozbity radiowóz był nowością we flocie gdańskiej policji. Za jego kierownicą siedział doświadczony funkcjonariusz z dziesięcioletnim stażem, który do tej pory nie miał na koncie żadnych kolizji. Uszkodzenia pojazdu są na tyle poważne, że najpewniej trafi do kasacji…
Zatrzymanie dzięki monitoringowi
Uciekiniera udało się namierzyć dopiero po kilku dniach. Policjanci z gdańskiej komendy kryminalnej przeanalizowali zapisy monitoringu i zdobyli dodatkowe informacje, które doprowadziły ich do 30-latka. Mężczyzna został zatrzymany na osiedlowym parkingu, gdy próbował odjechać białym BMW w wersji touring. Samochód miał już zmienione tablice rejestracyjne, a podczas kontroli okazało się, że pochodzi z kradzieży. Auto zostało zabezpieczone i przewiezione na policyjny parking.
Zdjęcia wraku policyjnego BMW
Zdjęcia rozbitego radiowozu pojawiły się w internecie na profilu „Nieoznakowane radiowozy policji”, gdzie kierowcy wymieniają się informacjami o pojazdach patrolujących ulice.
Możliwe kolejne zatrzymania
Policja podkreśla, że sprawa jest rozwojowa i nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej obywatelowi Danii grozi kara do 5 lat więzienia. Taka sama sankcja przewidziana jest również za kradzież pojazdu.
