Zakaz jazdy motocyklem w miastach – taki pomysł próbują wprowadzić wietnamskie władze. Biorąc pod uwagę liczbę jednośladów w tym kraju jest to zmiana tyleż drastyczna, co niemożliwa do zrealizowania w przeciągu nawet kilku lat.

Jak tłumaczą władze powodem wprowadzenia zakazu jest chęć poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego i zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń. Wietnamska wicepremier, Nguyen Xuan Phuc przyznaje, że pierwszym krokiem do planowanej przez rząd rewolucji jest ulepszenie transportu publicznego.

Dwa lata temu propozycja wprowadzenia zakazu ruchu motocykli spotkała się z dużym sprzeciwem opinii publicznej. W tym roku w badaniu przeprowadzonym wśród 27 000 Wietnamczyków, 54% opowiedziało się za zakazem, wyraźny sprzeciw zanotowano tylko u 14 % ankietowanych.

W Wietnamie jeździ około 37 milionów jednośladów. Dla porównania po drogach porusza się jedynie 1,6 miliona samochodów. Według Krajowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego dziennie na drogach ginie średnio 26 osób, a 81 zostaje rannych.

2 KOMENTARZE

  1. … i skąd my to znamy ?,szerokopojęta tzw.”troska o obywatela” w typowo polskim stylu .Najlepiej powrócić do wołów , mułów i osłów ,będzie wolniej ,bezpieczniej no i bardziej ekologicznie a tych nie brakuje ,choćby w polskim sejmie ,będą robić za niezły produkt exportowy z nalepką “Teraz Polska” :) … .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here