Dobry biker powinien być jak komputer NASA – zbierać dane i analizować je w sposób ciągły. Dokładna obserwacja drogi i odrobina doświadczenia mogłaby uratować tego motocyklistę przed wypadkiem. 

Na filmie widać jak podróżujący Hayabusą biker dość sprawnie łyka zakręty. Nie jedzie szybko ani ryzykownie, a mimo tego ląduje na poboczu tuż pod pionową skalną ścianą. Na szczęście straty objęły głównie motocykl, jego kierowca wstaje bez najmniejszego problemu.

Poślizg w koleinie

Z opisu pod filmem wynika, że biker miał niewielkie doświadczenie na tajwańskich drogach, gdzie zdarzył się ten wypadek. Na filmie wyraźnie widoczna jest długa koleina, wypełniona w pewnym miejscu wystającą ponad jej poziom śliską masą asfaltową. To właśnie wybicie tylnego koła na tej pułapce było bezpośrednią przyczyną wypadku. Takich niespodzianek nie brakuje także w Polsce.

A błędy bikera? Dość ewidentne. Po pierwsze – wysunięte kolano służyło mu jedynie do lansu. Nieprawidłowa, odwrotna  pozycja w zakręcie (odchylenie od drogi, zamiast w jej kierunku) spowodowało, że kolano nie posłużyło jako punkt podparcia. Drugi błąd motocyklisty to puszczenie prawej manetki – gdyby trzymał gaz, to nawet pomimo fatalnej pozycji prawdopodobnie do wypadku by nie doszło.

ANALIZA WYPADKU

Warunki górskie serpentyny

Nawierzchnia asfalt z odcinkami o różnej przyczepności

Motocykl Suzuki Hayabusa

Pogoda dobra

Główny błąd zła pozycja w zakręcie

Inne błędy odpuszczenie gazu

Konsekwencje zniszczony motocykl

4 KOMENTARZE

  1. …ciężko zarzucić cokolwiek bikerowi, może poza brakiem doświadczenia ale to nie grzech. Nasz kraj niewątpliwie najskuteczniej uczy pokory w odniesieniu do stanu nawierzchni większości dróg, choć tzw. “żyłki” smolne są bardziej symbolem południowych naszych sąsiadów. Mimo niezłych nawierzchni Czesi namiętnie lubują się w wypełnianiu szczelin smolną masą która jakkolwiek dla samochodów nie stanowi może większego zagrożenia, dla motocykli szczególnie w głębokich złożeniach wbrew pozorom jest bardzo śliska i niebezpieczna … .

  2. Dziwnie to wygląda, zgoda lekki lans i kolanko, dochodzi spory ruch, w zasadzie to cały zakręt ma coś dziwnego po środku. Z boku stojące o2o przyciągają wzrok motocyklisty i kto wie gdy uświadomił sobie że coś tam przednim nie jest tak i nie dotkną mocniej przedniego (światło stopu wygląda na zapalone, albo tak mi się wydaje) hamulca, przeleciał by dalej. To w zasadzie może się każdemu przytrafić. Obiektywnie od siebie dodam, w życiu bym nie założył PR3 do Hayki. Po ekspertyzie jeżeli nawet AC, ubezpieczenie może się wycofać.

  3. Ja tam nie widzę podbicia tylnego koła ani nie dostrzegam czy koleś poluzował rolgaz. Ewidentna bezpośrednia przyczyna to uślizg przedniego koła.

  4. Czemu niby PR3 to zła opona do Hayki? Widać koleś używa motocykla turystycznie to i oponkę taką założył. A co do sytuacji to nie widzę innego powodu zaistnienia sytuacji poza plackiem smoły na którym przednie koło złapało uślizg. U nas to standardowe wykończenie drogi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here