Rosyjskie media opublikowały pierwsze szkice i dane techniczne długo oczekiwanego motocykla Wołk (Wilk). Maszyna produkowana będzie  w Wołgogradzie, a w pracach nad jej projektem uczestniczą członkowie klubu “Nocne Wilki”.

Motocykl wyposażony będzie w chłodzonego powietrzem dwucylindrowego boksera o pojemności powyżej 1000 ccm i mocy przekraczającej 100 KM (szczegóły w ramce poniżej). Jeden z wariantów przewiduje również montowanie silnika diesla, co ułatwi przystosowanie motocykla do potrzeb rosyjskich sił zbrojnych.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Jak przyznają twórcy, Wołk ma stanowić konkurencję dla Harleya. Będzie kosztować połowę ceny, jaką trzeba w Rosji zapłacić za najtańsze modele z Milwaukee.

Wilk

DANE TECHNICZNE

Silnik dwucylindrowy, bokser, wtrysk

Pojemność 1000-1400 ccm

Moc ponad 100 KM

Maks. moment obr. ok. 100 Nm

Skrzynia biegów 5-biegowa

Przeniesienie napędu łańcuch

Wymiary (dł. x szer. x wys.) 2130 x 800 x 980 mm

Prześwit 135 mm

Kąt przedniego widelca 26 stopni

V max 170 km/h

Zużycie paliwa 5 l/100 km

Cena (w Rosji) 200 000 rubli (19 tys. zł)

Waga z płynami ponad 250 kg

Główny konstruktor Władimir Harczenko

Inicjatorem przedsięwzięcia był proputinowski klub motocyklowy Nocne Wilki. Klub znany jest z bezwarunkowego poparcia dla Putina i jego imperialnej polityki.

Nocne Wilki organizują wkrótce m.in. zlot motocyklowy na Krymie w celu uczczenia “historycznego triumfu rosyjskiego oręża” i “powrotu półwyspu do macierzy”. Amerykańskie Harleye będą kłuły jednak w oczy podczas parady, co zdecydowanie przyspieszyło prace nad rosyjskim motocyklem.

Wilk (2)

O propagandowym charakterze przedsięwzięcia świadczy również nazwa silnika. Jednostka napędowa oficjalnie otrzymała bowiem swojsko brzmiącą nazwę Stalinowiec. Konstrukcyjnie przypomina silnik, w jaki wyposażony był motocykl K-750, produkowany w ZSRR od 1958 r. 

70% nadwozia motocykla i 90% części silnika będzie produkowane w Rosji. Model produkcyjny ma trafić do sprzedaży już w 2016 roku. Początkowo wytwarzanych będzie 500-1000 egzemplarzy, również na eksport.

Wilk (5)

Prototyp Wilka zostanie zaprezentowany już w końcu sierpnia, podczas targów motocyklowych w krymskim Symferopolu. Impreza ta po raz pierwszy odbędzie sie pod egidą Rosji.

To już druga konstrukcja, w której jako konsultanci wykorzystywani są członkowie Nocnych Wilków. W 2000 r. na rynku pojawiła się niewielka partia motocykli Ural-Wilk. Od oryginału różniła się jednak mało istotnymi szczegółami.

12 KOMENTARZE

  1. Niezręcznie nawet komentować. Rosjanie mają teraz silną potrzebę odbudowania swojej imperialności. Ale my w naszej części Europy wiemy czym się zazwyczaj kończy ideologicznie motywowana akcyjność. Szczerze mówiąc niezbyt wierzę, że ten projekt dojdzie do skutku, ale też na oko wygląda, że wielkiej straty nie będzie ;) Projekt pachnie latami 40-tymi, a rosyjską kulturę techniczną znamy aż za dobrze – do dziś Urale schodzą z taśmy z mimośrodem na osiach kół.
    Rosja to zmarnowany kolos…na nasze szczęście prawdopodobnie;)

    • Ural Wilk jest w produkcji od 2003 roku i (na szczęście) wygląda nieco inaczej.
      Gratulacje dla redakcji za wykopanie jakiś badziewnych renderów sprzed lat.

  2. po pierwsze: nie znaleźli, tylko wyłowili z Wołgi;
    po drugie: nie silniki, tylko całe motocykle. jeszcze im światła świeciły.
    cała reszta – jak w poprzednim poście.

  3. już z tych prymitywnych szkiców widać, że napęd raczej nie z łańcucha. poza tym – to chyba żart w stylu tow. Stalina

  4. No, Panowie, jak go troche bardziej dopracuja to moze byc calkiem fajny motorek dla ludzi lubiacych takie klimatyczne motorki. Tylko te stylistyke mozna by troche poprawic. I zeby nie byl awaryjny.

  5. …regułą już chyba jest to że szkice studyjne są o niebo ciekawsze od produktu finalnego, a to z tej prostej przyczyny że “papier może wszystko” i niewiele kosztuje, dopiero w późniejszej fazie księgowi oraz ograniczenia techniczne kształtują końcowe projekty. Strach w związku z pow. pomyśleć jak będzie wyglądało to coś w realu skoro już teraz niemal straszy, i to porównanie do HD – niemal faux pass … .

  6. Witam,..

    Styl znany od wieków. Okropność jak dla mnie. Kto to jeszcze kupuje,..Ja wiem, że z nudów może kogoś ponieść fantazja ale całość takiego przedsięwzięcia można tylko traktować jako chwilowy kaprys. Założenia teoretyczne dot. pojemności i masy mnie trochę rozśmieszyły…., no chyba, że kupią od kogoś sprawdzone rozwiązania albo skopiują gotowca co zresztą robili od zawsze…

    Pozdr.!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.