Samemu? No nie wiem…
Moje zdolności manualne od lat są legendą środowisk nauczycielskich w Częstochowie – do dziś moje prace z techniki służą metodykom jako przykład, że niektórych uczniów po prostu nie da się niczego nauczyć. Z tego powodu montaż różnych testowanych akcesoriów zostawiam specjalistom. Czytelna i przejrzysta jak mandat za prędkość instrukcja montażu deflektora przekonuje mnie do podjęcia próby samodzielnego montażu akcesorium.

I tu niespodzianka – choć, znając własne ograniczenia, na montaż zarezerwowałem sobie całe popołudnie, już po kwadransie na fabrycznej szybie mojego motocykla pojawił się lśniący nowiutki deflektor. Wszystko dzięki prosto opisanym czynnościom i łatwym do zinterpretowania zdjęciom poszczególnych etapów montażu.
Szeroko rozstawione mocowania serii Premium pozwalają perfekcyjnie dopasować deflektor do kształtu szyby. W miejscu, gdzie mocowania jej dotykają, znajdują się elastyczne podkładki, co zapobiega pękaniu kruchego plastiku. Po zamontowaniu akcesorium mam jednak wrażenie, że podpory szyby deflektora są nieco zbyt masywne.

Deflektor posiada dwie bardzo przydatne opcje. Pierwszą jest płynna regulacja kąta pochylenia – aby go zmienić wystarczy poluzować dwie nakrętki. Ich tarcze mogłyby mieć nieco głębsze frezowanie lub większą średnicę, ale nawet z tym co jest trudno uznać regulację za udrękę. Drugą opcją jest możliwość obniżenia deflektora o 15 mm – przydaje się to, kiedy górna część szybki wypadnie na linii wzroku.
Spokój na pełnej k…

Po montażu nadchodzi czas na testy drogowe. Bez deflektora trudno mi osiągnąć prędkość większą niż 120 km/h – pęd powietrza chce urwać mi głowę. Z zamontowanym deflektorem bez przeszkód osiągam prędkości surowo zakazane polskim kodeksem drogowym. Oczywiście robię to „na niemieckiej autostradzie”.
Mimo zastosowania przez producenta dość grubych podpór i stosunkowo cienkiej szyby deflektor nie odkształca się podczas wysokich prędkości. Wzorowo chroni mnie przed naporem powietrza odchylając strugę ponad głowę.

Deflektor MotoAdv kosztuje 149 zł. Dość sporo, ale w standardzie mamy szybkę z ochroną przed zarysowaniami, regulację kąta pochylenia i bardzo dobrą jakość wykonania. Można też kupić tańszą wersję klasyczną, ale moim zdaniem nie warto oszczędzać tych parunastu złotych. Jeśli dużo podróżujesz, a aerodynamika nie jest mocną stroną fabrycznej szyby twojego motocykla MotoAdv jest godny polecenia. I ma dostępne części zamienne.

U mnie na transalpie się zajebiście sprawdza. Tak się przyzwyczaiłem do jazdy z deflektorem, że jest mi ciężko sobie wyobrazić jazdę bez niego. Gdy pożyczyłem swój egzemplarz kumplowi na wyjazd do Rumuni to musiałem sobie sprawić drugą sztukę bo po powrocie już mi nie chciał oddać :)
Komentarze są moderowane, czasem trzeba chwilę poczekać na publikację :-)
149zł to raczej standardowa cena…Puig od 220zł, MRA od 280 – te można zaliczyć do drogich
Na stronce u producenta widziałem deflektory za 124 zł, 139 zł tylko dwa modele były za 149 zł więc faktycznie nie ma tak źle. Skusze się chyba na ten bez powłoki tylko, który model wybrać do KTM Adventure?
Ja mam u siebie w KLE E1 i działa super i myślę że taki wąski do advenczera był by dobry.