Centymetry – tyle dzieliło jadącą na skuterze kobietę od straszliwej śmierci pod kołami ciężarówki. Na skutek zbiegu kilku błędów i okoliczności ten wypadek paradoksalnie skończył się tylko potłuczeniami. Ale mógł znacznie gorzej.
Gęstość ruchu ulicznego w Azjatyckich miastach może przyprawiać o ból głowy. Miejsca, gdzie jednoślad jest wciąż podstawowym środkiem transportu zorganizowane są na ogół w nieco inny sposób niż my, Europejczycy możemy oczekiwać. Azjatyccy kierowcy są na ogół przyzwyczajeni do wszędobylskich skuterów i poruszają się tak, by nie wchodzić im w drogę.
Okazuje się jednak, że mimo licznych różnic między naszymi stylami jazdy, to zagrożenia na drodze są elementem, który nas łączy. Jednym z takich zagrożeń jest nieprawidłowe współdzielenie pasa ruchu – w tym przypadku poruszanie się w „strefie śmierci” czyli między aktywnym pasem ruchu a zaparkowanymi przy krawędzi jezdni samochodami.
W tym przypadku kierująca skuterem kobieta cudem uniknęła tragicznej śmierci pod kołami ciężarówki. Zapamiętajmy ten przypadek kiedy będziemy chcieli wykorzystać „strefę śmierci” do usprawnienia dojazdu do celu podczas miejskiego szczytu komunikacyjnego.
