Kierowcy samochodów niewątpliwie nam zazdroszczą. Oczywiście tylko niektórzy, ale to właśnie oni trąbią na nas, pokazują obraźliwe gesty i zajeżdżają drogę. Oto 10 rzeczy, których zazdroszczą nam kierowcy samochodów.

Motocykliści i kierowcy samochodów to dwa różne światy. Tego stanu rzeczy nie zmienia nawet fakt, że większość motocyklistów jeździ także samochodami.

Wielu kierowców otwarcie przyznaje się do niechęci wobec bikerów. Drażnią ich niektóre nasze zachowania, denerwuje coraz liczniejsza obecność motocykli na drogach. Skąd biorą się te negatywne emocje? Czego kierowcy samochodów mogą nam zazdrościć? Spróbowaliśmy wypunktować najważniejsze rzeczy.

1. Kontakt z naturą

Kontakt z naturą

Uczucie, jakie daje motocykl, jest nie do zastąpienia przez najlepsze cabrio. Podróż motocyklem pozwala odczuwać nie tylko zapachy, ale także różne gęstości i temperatury warstw powietrza, śpiew ptaków i inne trudne do opisania słowami zjawiska. Otoczony blachą i szkłem kierowca, odizolowany od świata filtrem przeciwpyłkowym nie jest w stanie poczuć tylu wspaniałości natury, ile czujemy my.

2. Omijanie kolejek

Omijanie kolejek

Oj, nie raz zdarzyło nam się usłyszeć zza szyby cierpkie słowa na temat tzw. “sprawiedliwości drogowej”. Wielu kierowców chciałoby ustawić motocyklistów grzecznie w korku. Nie zdają sobie sprawy, że oznaczałoby to dla samochodów jeszcze dłuższy postój, dla bikerów zaś przegrzanie lub udar cieplny – naszą klimatyzacją jest pęd powietrza.

3. Bliskość z pasażerką

Bliskość

Nawet podczas jazdy najbardziej sportowym samochodem pasażerka nie ma szans być z kierowcą równie blisko jak na motocyklu. Nie bierze ona także aktywnego udziału w jeździe, co na motocyklu jest oczywistością. Jazda jednośladem jest więc nie tylko pewnym intymnym przeżyciem dla dwojga, ale także tworzonym wspólnie procesem. Co ważne – dla bikera taka jazda wciąż pozostaje osobistym kontaktem z maszyną: dzięki kaskowi nikt mu w drodze nie opowiada o ciuchach ani kosmetykach.

4. Poczucie wolności

Poczucie wolności

Motocykl od zawsze jest postrzegany jako symbol wolności. Duży w tym udział kultowych filmów, jak choćby “Easy Rider” czy “Dzienniki Motocyklowe”. To współczesny odpowiednik konia, na którym samotny jeździec przemierza bezkresne przestrzenie. W dobie niezliczonych fotoradarów to wprawdzie tylko czcze mrzonki, ale wystarczające by wkurzyć zamkniętych w samochodach kierowców.

5. Adrenalina

Adrenalina

Tylko naprawdę nieziemskie superauto na specjalnym torze może dać swemu kierowcy to, co każdy motocykl daje nam na każdym zakręcie każdej drogi. Lekki ruch manetki wyzwala takie ilości dopaminy, że trudno potem przestać się uśmiechać. Tego naprawdę można zazdrościć.

6. Wspaniały wygląd

Wygląd

Istnieją naprawdę piękne samochody, które budzą zainteresowanie lub nawet zachwyt płci pięknej. Ale nie oszukujmy się – co biker to biker. Motocykl zawsze wywołuje mimowolny ruch głowy u kobiet. Nawet najbardziej paskudna twarz bikera nie jest problemem – skrywa ją przecież kask. A jeśli motocyklem jedzie kobieta to można być niemal pewnym, że żaden facet nie pozostanie niewzruszony.

7. Koszty

Koszty

Przy całej frajdzie i adrenalinie, jaką daje motocykl, jego utrzymanie nie tylko nie kosztuje więcej niż samochodu, ale często sporo mniej. Nawet potężny Kawasaki ZZR1400 nie pali więcej niż dobry samochód a zapewnia nieskończenie więcej frajdy. Koszty przeglądów i ubezpieczenia także są niższe niż w przypadku samochodu.

8. Wizerunek

Wizerunek

Stworzyć swój wizerunek przy pomocy motocykla jest niezwykle łatwo. Niski chopper pomoże ci stać się rebeliantem, sportowy przecinak uczyni z ciebie gościa żyjącego na krawędzi. Kimkolwiek byś nie był, jako motocyklista zawsze będziesz wyrazisty. Będziesz współczesnym rycerzem.

9. Wyścigowe emocje

Emocje

Na torze wyścigowym biker dysponując nawet paroletnim ścigaczem może poczuć się jak Valentino Rossi. Kierowca sportowego Audi, Mercedesa czy Subaru nawet w części nie poczuje się jak kierowca Formuły 1 Fernando Alonso.

10. Niedbały styl

Styl2

Załatwiając sprawy w urzędach lub u kontrahentów, nie wypada przychodzić tam w ubrudzonej muchami odzieży. Chyba, że jesteś motocyklistą – kask pod pachą usprawiedliwia brudną skórzaną kurtkę, poprzecierany kombinezon i upaprane smarem buty.  Mało tego – roztaczasz wokół siebie tajemniczą aurę. Tego nie będzie w stanie uzyskać facet w roboczych drelichach, który przyjechał samochodem.

6 KOMENTARZE

  1. Trochę mnie punkt pierwszy ubawił. Te śpiewające ptaki jeśli nie uciekły przez tłumik bez DBKillera to zostały przez niego zagłuszone. Te warstwy powietrza to przez kombinezon też się średnio czuje (no dobra, stojąc przy 30 st. na światłach temperaturę warstw powietrza czuje się doskonale, tylko tego nam chyba puszkowiec z klimą w aucie raczej nie zazdrości).

  2. Wizerunek, wygląd i niedbały styl to rzeczy zbyt podobne, żeby robić z tego aż trzy osobne punkty – jak by powiedział Maksymilian Paradys: “nie róbcie z nas pederastów”.

    Za to, choć przeważnie jeżdżę sam, dodał bym punkt o łatwości jeżdżenia w grupie. W trasie nigdy nie sprawdzi coś takiego jak kolumna samochodów, natomiast motocykle mogą tworzyć dynamiczne grupy, łatwo zmieniające skład i szyk i łatwo komunikujące się ze sobą. Na poziomie współprzeżywania podróży jest to doznanie niedostępne dla samochodziarza. Nie wspominając o widowisku (żeby i autor miał radość).

    P.S. AC jest faktycznie drogie, ale 69 zł (po zniżkach) za OC to coś o czym puszkarze mogą tylko pomarzyć ;)

  3. Punkt 7 czyli koszty chyba nie koniecznie musi być trafiony. Motocykle zwykle mają dużo krótsze przebiegi między przeglądami a ceny świec , filtrów , uszczelek, olejów , klocków, opon itp. są z reguły droższe lub dużo droższe niż odpowiedniki samochodowe.Samo paliwo to przecież nie jedyny koszt utrzymania.

  4. …szkoda jedynie że w parze z zazdrością w większości przypadków idzie również zawiść ,efekt uboczny tej pierwszej objawiający się zachowaniem na drodze :( Tak to już jest że przy pięknej pogodzie to my delektujemy się jazdą natomiast w sytuacjach załamania pogody ,deszczu na nasz widok japy cieszą się kierowcom samochodów – raz na wozie raz pod wozem ,taka karma … .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.