Oglądacie czasami kompilacje motocyklowych wypadków? Jeśli nie, to polecamy. To często otwiera oczy, pokazuje jak nieprzewidywalne mogą być zachowania niektórych użytkowników drogi. Choć większość nagranych zdarzeń jest spokojnie do przewidzenia, to są też takie, które mocno zaskakują.

Czy wypadek zarejestrowany przez tego motocyklistę łapie się do zdarzeń trudnych do przewidzenia? Oczywiście, nałożyło się tu kilka czynników, które w sumie doprowadziły do tego zdarzenia. Ale przede wszystkim motocyklista stracił czujność, nie zachował dystansu, nie przewidział, że kierowca auta może w zakręcie zacząć mocno hamować i to po to, by skręcić w boczną drogę.

Jak myślicie, kogo przybyła na miejsce policja powinna obarczyć winą za to zajście? Według nas całą winę ponosi niestety motocyklista…

1 KOMENTARZ

  1. Mialem taki wypadek ale przy 20 km/h , bo mam łeb na karku i nie lubie wysokich predkosci , bo im szybciej tym bliżej do grobu , ale niestety wielu motocyklistów jeszcze nie mialo takiego wypadku i nie uzywają mózgu , no cóż mialem w sumie kilka wypadkow z samochodami ale nigdy nie miałem winy . Tu nawet nie widac czy puszkarz uzył lewego kierunkowskazu , przy tym słońcu tez nie za bardzo by bylo go widac , wiec tym bardziej motocyklista popisal sie mega głupotą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.