Walka z żywiołami od zawsze była niesprawiedliwa. Cieszyć może jednak fakt, że aktualnie na rynku dostępne są takie materiały, które fantastycznie dopasowują się do pogody, zwiększając tym samym komfort podróżowania. Francuzi mają sposób na rozwiązanie tego problemu wśród motocyklistów.
Jazda na zdrapkę powinna być absolutną ostatecznością w wyborze ubioru na motocykl. Wobec tego na rynku mamy dostępne najróżniejsze rodzaje ubrań, które przeznaczone są zarówno na te najgorętsze, jak i najzimniejsze dni. Wykonane są z zupełnie różnych materiałów, ale różnią się także chociażby zamkami czy rozmieszczeniem otworów wentylacyjnych. Francuski startup o nazwie Chill Ride wyprodukował specjalną kamizelkę, która posiadać będzie funkcję chłodzenia oraz ogrzewania.
Stworzenie jej nie było prostym zdaniem, a wymyślenie konstrukcji, która będzie się sprawdzać w skrajnie różnych warunkach musiało być dokładnie przemyślane. Wobec tego jego budowę oparto o schemat znany z silników motocyklowych oraz samochodowych. Rozwiązanie oparte jest o płyn chłodzący, który nieustannie jest w obiegu, a docelowo za pomocą rurek trafia do specjalnej chłodnicy, która montowana jest przy przednim kole.
Zarządzanie całą kamizelką odbywa się z pokładu motocykla. Operowanie trybami chłodzenia lub włączanie ogrzewanie następuje z dodatkowego panelu zamontowanego na kierownicy. Każdorazowo podczas wsiadania na motocykl należy ją podłączyć, ale twórcy zaznaczają, że ich produkt jest całkowicie bezpieczny. W przypadku wypadku automatycznie się rozłączy, a płyn chłodzący to woda z dodatkami. Najwcześniej powinien pojawić się na rynku latem 2022 roku i kosztować będzie 649 euro.
