pon., 06 gru 2021

Kask Shoei XR-1000 [TEST]. Integral nie do zdarcia

-

W ciągu pięciu sezonów kask Shoei XR-1000 używany był przeze mnie prawie codziennie. I został on przez mnie niemiłosiernie sponiewierany. Po pięciu latach takiego traktowania mogę go czystym sercem polecić każdemu. 

Od 2006 roku kask Shoei XR-1000 przeżył wiele. Jeździłem nim w Albanii podczas 50-stopniowych upałów, jeździłem i podczas 10-stopniowego mrozu, gdy na przełęczy Bernina złapała mnie burza śnieżna.

Jego upadki z siodła motocykla na żwir i asfalt przestałem liczyć. W ciągu tych czterech lat zabiegi pielęgnacyjne sprowadzały się głównie do rozpylania do wewnątrz litrów sprayu, mającego zneutralizować przykre zapachy. Nie zawsze to jednak skutkowało: po podróży do Serbii latem 2008 roku zapach, jaki wydobywał się z wewnętrznej wyściółki zaniepokoił nawet mojego psa.

Ogromną zaletą kasku jest jego ciężar (waży zaledwie 1,3 kg), a także niezwykłe właściwości aerodynamiczne (podczas jazdy odciąża szyję). Największym, i w zasadzie jedynym, mankamentem – brak możliwości demontażu wyściółki (wyjąć można jedynie okładzinę pasków oraz płaty policzkowe). Dlatego trzy- lub czterokrotnie kask Shoei XR-1000 był przeze mnie prany w wodzie – gdy spray już nie skutkował.

Po demontażu wizjera – co jest dziecinnie proste – używałem do tego wanny, sypiąc „na oko” zwykłego Viziru i wkładając do środka skorupy końcówkę prysznica. Planowałem zresztą wyprać go w pralce na programie „pranie ręczne” (wkładając uprzednio do cienkiego śpiwora), jednak uratowała go przed tym jego integralność – kask Shoei XR-1000 nie mieści się niestety do otworu bębna.

Co ciekawe – po takim „praniu”, w wannie na powierzchni wody pojawiły się setki martwych owadów, a nawet wielka wysuszona osa. Nawet nie wiedziałem, że niewielkie z pozoru kanaliki wentylacyjne potrafią być tak pojemne.

Po tych wszystkich zabiegach, mimo takiego traktowania, kask Shoei XR-1000 jest wciąż używany przeze mnie jako kask podstawowy. Świetna pięć lat temu wentylacja wciąż pozostaje świetna (regulowane trzy otwory wlotowe i dwa wylotowe), a wizjer wciąż otwiera się i zamyka płynnie. Zamknięcie typu D-D, jak we wszystkich kaskach tego producenta, jest praktycznie niezniszczalne.

Jeżdżę nim po mieście, jeżdżę i na bliższe wyprawy. Niestety pinlocka trzeba by praktycznie wymieniać co sezon, gdyż przy wolnej jeździe lub gorszej pogodzie niemiłosiernie paruje. Ja jednak po mieście jeżdżę w okularach i wizjer zamykam dopiero przy szybkiej jeździe.


 

Kask Shoei XR-1000 – prezentacja [ENG]


Strona producenta

Mariusz Ignatowicz
Z wykształcenia arabista. Z zawodu – dziennikarz od ponad 20 lat. Był m.in. korespondentem „Rzeczpospolitej” i PAP w Sankt-Petersburgu, redaktorem naczelnym „Gazety Finansowej”, a także zastępcą redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Na motocyklu lubi podróżować indywidualnie. Interesuje się kulturą Bałkanów i tam często planuje swe motocyklowe podróże. Oprócz turystyki motocyklowej uwielbia nurkowanie. Zna cztery języki, w tym arabski.

3 KOMENTARZE

  1. Świetny tekst, autor użytkuje kask 6 lat w każdych warunkach więc ma wiele ciekawego do powiedzenia – to jest prawdziwa opinia o kasku na której można się wzorować. Inna sprawa że model został już zastąpiony nowszym, autor ma jakieś porównanie do innych kasków integralnych?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Nowe motocykle BSA w końcu zaprezentowane

Prawa do marki przejął indyjski potentat firma Mahindra, znana między innymi z bardzo udanego wskrzeszenia Jawy, która okazała się jednym z piękniejszych neoklasyków. Jednoślady...

Limitowana wersja Aprilii RS 660 w przepięknym malowaniu [VIDEO]

Włoski producent motocykli prezentując limitowaną wersję modelu RS 660 uczcił zwycięstwo w TwinsCup, czyli amerykańskiej serii mistrzostw, która organizowana jest przez MotoAmerica. Aprilia tym...

Honda Hornet wraca! Pojawiła się oficjalna zapowiedź [VIDEO]

Zdecydowanie na rynku nowych motocykli bardzo widoczny był brak topowego niegdyś i niezwykle lubianego nakeda ze stajni Hondy, czyli Horneta. Na szczęście dla wszystkich...

Hayabusa, w wersji hinduskiej, produkowana w Indiach? Wolniejsza niż wygląda!

Suzuki Hayabusa to motocykl kultowy - bez dwóch zdań. Swego czasu najszybszy seryjnie produkowany jednoślad na świecie doczekał się w tym roku swojego kolejnego,...

Powrót Kalendarza Pirelli – „On the road” autorstwa Bryana Adamsa w hołdzie gwiazdom muzyki

Okładka winylowej płyty zawierająca jednak nie płytę, ale Kalendarz Pirelli 2022, zatytułowany „On the Road”, ze zdjęciami autorstwa Bryana Adamsa – uhonorowanie międzynarodowych gwiazd...