Koniec sytuacji, kiedy „nie manie” przy sobie prawa jazdy chroniło przed jego utratą po znacznym przekroczeniu prędkości w obszarze zabudowanym. Od 1 stycznia 2017 starosta zatrzyma je po uzyskaniu informacji od policji o popełnionym wykroczeniu.
Wprowadzone jakiś czas temu przepisy, wedle których po przekroczeniu w terenie zabudowanym dopuszczalnej prędkości o 50 km/h prawo jazdy zatrzymywane jest na trzy miesiące, były jedną z większych rewolucji jeśli chodzi o prawo o ruchu drogowym. Tysiące sfrustrowanych kierowców, którym odebrano dokumenty, zaczęło szukać luk w przepisach. W końcu ją znaleziono, a wiadomość o tym błyskawicznie się rozniosła.
Nowelizacja ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Warto przy tym wspomnieć, że wciąż nieuregulowane pozostają kwestie związane z przestarzałym i niemiarodajnym sprzętem używanym przez policję do kontroli prędkości. Chodzi tu zwłaszcza o nieszczęsne „Iskry”, radary Rapid 1A i radary laserowe Ultralyte LTi 20-20. Choć wyniki pomiarów często biorą się dosłownie znikąd, są to wciąż skuteczne narzędzia do łupienia kierowców, którym nie chce się później chodzić po sądach.

…”zmierzch raju” w tym kraju w pełnej rozciągłości tego słowa, a raczej jego perspektyw skończył się lata temu po zdetronizowaniu rządów Olszewskiego, potem to już każdy wie: immunitety, pomroczności jasne, przekręty, złodziejstwo karierowiczostwo syf i degrengolada,- „był czas przywyknąć” … .