Część z nas dosyć boleśnie i nierzadko wielokrotnie przekonało się o skuteczności funkcjonariuszy policyjnej grupy SPEED. Na nieoznakowane radiowozy z kamerami i radarami można się natknąć niemal wszędzie i nawet powiedzenie „na bocznych nie łapią” bywa brutalnie weryfikowane. Czy używane przez policjantów samochody mają jakieś cechy, które pozwalają je rozpoznać zwykłemu kierowcy?
Niebieskie światła, czerwony napis na tylnej szybie i, jak to się mówi, po zawodach. Wiemy już, że czekają nas punkty karne i mandat, a w uznaniu wybitnych zasług i dorobku – zatrzymanie prawa jazdy. Policjanci w nieoznakowanych radiowozach grupy SPEED są naprawdę skuteczni w swoich działaniach. Najlepszą metodą na uchronienie się przed wydatkami i koniecznością korzystania z komunikacji publicznej jest oczywiście jazda zgodna z przepisami, a przynajmniej bez totalnego olewania tych przepisów.
Czy zwykły motocyklista jest w stanie świadomie położyć Gold Winga? Policjant twierdzi, że tak
Do wyboru, do koloru
Czy zerkając na jadący obok nas lub za nami samochód jesteśmy w stanie rozpoznać radiowóz grupy SPEED? W części przypadków od razu, ponieważ funkcjonariusze używają w pełni oznakowanych policyjnych samochodów. Gorzej z tymi nieoznakowanymi. Jeszcze nie tak dawno zwracaliśmy uwagę głównie na podejrzane ciemne sedany, typu Opel Vectra czy Ford Mondeo.

Dzisiaj wśród ponad dziewięciu tysięcy nieoznakowanych policyjnych aut panuje duża różnorodność modeli. Vectry zostały zastąpione przez Insignie i Astry, spotkamy też nowsze Fordy Mondeo, ponadto m.in. BMW serii 3 dwóch generacji (również GT), Skody Octavia i Superb, Cupry Leon i Formentor, Kie Stinger, Sportage i Ceed, VW Passaty czy Renault Megane RS. Wszystkie w różnych kolorach, bardzo dobrze zlewające się z innymi uczestnikami ruchu.

Charakterystyczne elementy
Skoro sam model i kolor auta nie daje pewnej informacji, na co jeszcze zwrócić uwagę? Pewne stałe elementy da się zauważyć z zewnątrz, ale wymagają one podjechania naprawdę blisko i przyjrzenia się. Są to np. umieszczone za grillem niebieskie światła, czarny ekran na tylnej szybie (na którym w momencie zatrzymania wyświetlane są na czerwono komunikaty) czy umieszczone w podszybiach kamery.

Czasem spotkamy widoczną na froncie auta maskownicę radaru czy dodatkowe anteny na dachu. Tutaj też jednak można się naciąć, ponieważ dodatkowe wyposażenie jest zazwyczaj dobrze ukryte, a np. ekran za tylną szybą jest wysuwany i pojawia się w ostatniej chwili.
Podejrzana para
Ważną i łatwą do zauważenia wskazówką jest to, kto siedzi w „podejrzanym” samochodzie. Policjanci zazwyczaj pracują w parach, więc już same widoczne sylwetki kierowcy i pasażera powinny wzbudzić naszą czujność. Jeżeli będziemy w stanie przyjrzeć się bliżej przez szybę, zwróćmy uwagę na ubrania. Funkcjonariusze, którzy zatrzymują kierowców poza obszarem zabudowanym, muszą być umundurowani. Często też wożą swoje czapki pod przednią szybą.

Charakterystyczny jest również sposób jazdy nieoznakowanego radiowozu w czasie działań kontrolnych. Zazwyczaj przez jakiś czas siedzi on na ogonie naszego lub innego pojazdu, starając się utrzymywać niewielką, ale równą odległość. W ten sposób dokonywany jest pomiar prędkości. Dlatego tak ważne jest, żeby jechać swoje i nie dać się sprowokować, jeżeli tylko jedziemy z właściwą prędkością i trzymamy się odpowiedniego pasa.
A zupełnie najlepiej jest po prostu wyrobienia sobie takich nawyków, które pozwolą nam zupełnie nie zaprzątać sobie głowy wpatrywaniem radiowozów, oznakowanych i nieoznakowanych.
Zdjęcia: Polska Policja
