NewsyWielki powrót Suzuki V-Strom SX 250?

Wielki powrót Suzuki V-Strom SX 250?

-

Najmniejszy z rodziny V-Strom wraca po dłuższej nieobecności i w końcu znowu obecny jest na rynku. Na ten moment zakupić można go jedynie w Indiach, ale mamy ogromną nadzieję, że zagości także na Starym Kontynencie. Czy jest na to szansa?

Na ten moment wydawać by się mogło, że grono motocykli V-Strom reprezentują tylko dwa, bardzo udane modele – 1050 i 650, ale warto wiedzieć o tym, że w ofercie była także wersja 250, która musiała zniknąć z rynku za sprawą wchodzącej w życie normy emisji spalin Euro 5. Japoński producent motocykli poinformował jednak, że najmniejszy jednoślad z turystycznej linii będzie znowu dostępny w sprzedaży, ale na ten moment jedynie na rynku indyjskim. Czy V-Strom SX 250 ma szansę pojawić się w Europie? Śmiało można stwierdzić, że jest taka możliwość, a wszystko z powodu identycznych restrykcji dotyczących emisji spalin, które obowiązują w Indiach i na Starym Kontynencie.

Suzuki V-Strom 1050 XT 2020 – nowy stary, dobry znajomy… [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety]

Model V-Strom SX 250 napędzany jest dwucylindrowym silnikiem o pojemności 249 cm3 i po wprowadzonych zmianach nie tylko jest bardziej ekologiczny, ale także nieco mocniejszy i generuje teraz 26,5 KM. Inżynierom udało się także zbić nieco kilogramów i motocykl waży teraz 167 kg. Z przodu jest standardowe dla tego segmentu koło o średnicy 19 cali, natomiast z tyłu 17 cali. Dodatkowo na pokładzie pojawiło się znacznie więcej elektroniki, ale także zmieniono wygląd, aby ten idealnie wpasował się w ramy motocykli spod nazwy V-Strom. Poprzednia generacja była oferowana w Polsce, a teraz pozostało nam mieć nadzieje, że odświeżona wersja również dostępna będzie w Europie, walcząc tym samym z takimi modelami jak Himalayan 350, Voge 300DS czy G 310 GS.

Voge 300 DS – niezwykle udany, niedrogi motocykl turystyczny kategorii adventure [TEST, OPINIA, DANE TECHNICZNE]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ