NewsyShoei Opticson - przełom w świecie kasków z wbudowanym wyświetlaczem HUD

Shoei Opticson – przełom w świecie kasków z wbudowanym wyświetlaczem HUD

-

Podczas japońskich targów motocyklowych Shoei po raz kolejny prężnie prezentował swoje najnowsze dzieło, czyli kask o nazwie Opticson, który posiada wbudowany wyświetlacz HUD. Czy tak wyglądać będzie przyszłość kasków motocyklowych?

HUD, czyli head-up display to po prostu wyświetlacz przezierny, który od dawien dawna stosowany jest w lotnictwie, a od kilku lat montowany jest także w nowych samochodach. Od dłuższego czasu pojawiają się także plotki, że już niebawem będzie on również integralną częścią kasku, ale żadna z takich informacji nie niosła za sobą konkretnych produktów. Przełom ma należeć do marki Shoei, która zaprezentowała prototypowy model Opticson. W tym przypadku wszystkie informacje wyświetlałyby się po wewnętrznej stronie wizjera. Kask jest już bardzo bliski wejścia do produkcji, dlatego prezentowany jest niemalże podczas każdych targów.

Obraz w kasku Opticson wyświetlany jest na dodatkowej szybie, która umieszczona jest przed prawym okiem kierowcy. Jest ona regulowana, aby dostosować ją do kształtu głowy, ale także pozwala na złożenie, gdy nie będzie używana. Przednia część kasku będzie dodatkowo rozbudowana, bo właśnie w tym miejscu znajdzie się projektor, który będzie wyświetlać wszystkie informacje takie jak chociażby wskazówki nawigacji czy dane z telefonu. Jasność komunikatów dostosowywana będzie automatycznie dzięki specjalnemu czujnikowi. HUD w kasku Shoei będzie łączył się za pomocą Bluetootha z telefonem komórkowym i to właśnie z jego pokładu będziemy mogli sterować oraz dostosowywać działanie wyświetlacza. Z racji tego, że nowy produkt jest tak chętnie pokazywany możemy stwierdzić, że już niebawem po jeszcze kilku poprawkach szczególnie aerodynamicznych trafi on do produkcji.

Fotoradary w Polsce będą robić także zdjęcia tyłu pojazdu. Pierwsze z nich już stoją w Warszawie

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ