Angielski producent może zdobyć uznanie polskich klientów obniżając koszty eksploatacyjne nakeda Triumph Trident 660. Marka Triumph przyjęła ciekawą taktykę skierowaną na zwiększenie sprzedaży nakedów z silnikiem 660cm3 poprzez sięgnięcie wstecz swojej historii i wyciągnięcie starego, dobrego lecz zmodernizowanego silnika 675cm3. Po co? Czy zmiana wychodzi na zdrowie maszynie i jej właścicielom?

660 > 675

Na początek małe sprostowanie – nie mówimy o silniku 660 cm3 z modelu Street Triple S, a o odkurzonej jednostce 675cm3 ze sportowego motocykla Daytona.
Korzystając z 15-letniego doświadczenia w produkcji trzycylindrowych silników o poj. 675 cm3 Triumph dla Tridenta postanowił wprowadzić konkretne zmiany. Nowy wał korbowy zmniejsza skok z 52,3 do 51,1 mm, silnik ma nowe tłoki, wałki rozrządu oraz lepsze chłodzenie. Dzięki temu nowy Trident o pojemności 660 cm3 osiąga 81 KM przy 10250 obr./min. Inżynierowie twierdzą, że doskonale znają obciążenia eksploatacyjne tej jednostki oraz jej cykl pracy. Modyfikacje wydłużają okres międzyobsługowy silnika do ok 15-16 tys km, co samo w sobie stanowi szansę na oszczędności dla właściciela.

Powód do dyskusji

W Polsce przyjęliśmy wymianę oleju silnikowego co ok 10 tys km (to oczywiście zależy od wielu czynników). Mamy też rzeszę zwolenników wymiany płynów co sezon. Abstrahując od faktu, czy wprowadzane od 2021 przepisy dot. składowania oleju wpłyną na tych drugich, to właściciele Tridentów wyznający zasadę zmiany oleju po przejechaniu konkretnego dystansu będą raczej zadowoleni.

Ceny nowego Tridenta 660 zaczynają się od od 35 100,00 zł. Jest to zatem motocykl tani, ciekawy oraz oferujący konkretne oszczędności eksploatacyjne. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.