Motocyklista przekroczył prędkość o 14 km/h. Gdy policjant dał mu sygnał do zatrzymania, zwolnił, po czym odkręcił gaz i rozpoczął ucieczkę. Po pościgu 51-latek stracił prawo jazdy, a zamiast mandatu za niewielkie przekroczenie prędkości czeka go sprawa w sądzie.
Policjanci prowadzili kontrolę prędkości na ulicy Tarnogórskiej w Piekarach Śląskich. Motocyklista jechał 64 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Funkcjonariusz dał mu sygnał do zatrzymania. Kierowca początkowo zwolnił, ale po chwili przyspieszył i zaczął uciekać.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Radiowóz ruszył za nim z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Pościg zakończył się w Wymysłowie, gdzie policjanci zatrzymali 51-latka. Mężczyzna jadący Zontesem 703F był trzeźwy, miał uprawnienia do kierowania i nie ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Krótko mówiąc – zupełnie inaczej niż w wielu innych przypadkach, gdzie uciekinierzy mieli naprawdę dużo „za uszami”.

Stówka i dwa punkty zamieniły się w sprawę karną
Za przekroczenie prędkości o 14 km/h motocyklista mógł dostać 100 zł mandatu i dwa punkty karne. Teraz odpowie za niezatrzymanie się do kontroli i kontynuowanie jazdy mimo policyjnych sygnałów. Za ten czyn grozi mu nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a sąd zdecyduje o dalszych konsekwencjach, w tym ewentualnym zakazie prowadzenia pojazdów.
Najbardziej zagadkowy pozostaje powód ucieczki. Jak podaje policja, 51-latek przyznał się do czynu, lecz sam powiedział, że nie ma pojęcia, dlaczego uciekał. To może być najdroższa chwila zawahania w jego życiu.
