Przepisy pozwalające na jazdę motocyklami klasy 125 cm3 z prawem jazdy kat. B obowiązują w Polsce od ponad 12 lat. Grupa posłów zaproponowała niedawno zwiększenie maksymalnej mocy podlegających pod nie jednośladów do 20 kW (ok. 27 KM), przy jednoczesnym zniesieniu limitu pojemności. Warunkiem uzyskania szerszych uprawnień miałoby być dodatkowe szkolenie praktyczne.
Interpelacja nr 19488 wpłynęła do Sejmu 27 sierpnia 2026 roku. Została skierowana do ministra infrastruktury. Podpisali ją Kamil Wnuk, Łukasz Osmalak, Paweł Śliz, Adam Gomoła, Ewa Schädler oraz Bożenna Hołownia.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Jakimi motocyklami można obecnie jeździć na kategorię B?
Obowiązujące przepisy pozwalają posiadaczowi kategorii B prowadzić motocykl po upływie trzech lat od uzyskania prawa jazdy. Maszyna nie może mieć więcej niż 125 cm³ pojemności i 11 kW, czyli około 15 KM mocy. Stosunek mocy do masy własnej nie może natomiast przekraczać 0,1 kW/kg.
Do zdobycia tych uprawnień nie jest wymagany kurs motocyklowy ani egzamin. Kierowca samochodu może więc legalnie przesiąść się na motocykl, nie mając wcześniej żadnego praktycznego przygotowania do jazdy jednośladem.

Zamiast pojemności – moc i masa motocykla
Autorzy interpelacji proponują zniesienie limitu 125 cm³. W zamian motocykl miałby mieć maksymalnie 20 kW, czyli około 27 KM. Stosunek mocy do masy własnej maszyny nie mógłby przekraczać 0,15 kW/kg.
W praktyce otworzyłoby to posiadaczom kategorii B dostęp do części motocykli klasy 250, 300, a być może również większych. Motocykl osiągający pełne 20 kW musiałby przy tym ważyć co najmniej około 133 kg. Wśród modeli spełniających te kryteria znalazłyby się m.in. Royal Enfieldy z silnikami 350 cm3 (Classic 350, Meteor 350, HNTR 350), Honda GB350S czy skutery Vespa GTS 300 i 310.

Co ważne, dzięki proponowanej zmianie możliwa byłaby również jazda wieloma zabytkowymi motocyklami, których moc jest niewielka, ale silniki przekraczają granicę 125 cm3 pojemności.
Proponowany limit pozostawałby z kolei znacznie poniżej poziomu kategorii A2. Ta pozwala prowadzić motocykle o mocy do 35 kW i stosunku mocy do masy nieprzekraczającym 0,2 kW/kg.

Większy motocykl dopiero po szkoleniu
Szersze uprawnienia nie miałyby być przyznawane automatycznie. Posłowie proponują dodatkowe szkolenie praktyczne, przykładowo w wymiarze 10 godzin. Jego ukończenie pozwalałoby posiadaczowi kategorii B przesiąść się na motocykl spełniający nowe limity.
Interpelacja nie zawiera jednak gotowego programu takiego kursu. Nie przesądza również, czy szkolenie kończyłoby się egzaminem, ani w jaki sposób nowe uprawnienie byłoby odnotowywane w dokumentach kierowcy.

Pomysł łączy więc zwiększenie dopuszczalnej mocy z obowiązkowym przygotowaniem praktycznym. Obecne przepisy działają odwrotnie: pozwalają prowadzić słabszą maszynę, ale nie wymagają nawet jednej godziny szkolenia.
Limit 125 cm³ nie do końca trafiony
Autorzy interpelacji zwracają uwagę, że sama pojemność silnika nie zawsze dobrze opisuje możliwości motocykla. Jednostki o podobnej pojemności mogą wyraźnie różnić się mocą, charakterystyką i osiągami. Z punktu widzenia bezpieczeństwa ważne są również masa pojazdu oraz jej relacja do mocy.

Nieco mocniejsze motocykle i skutery mogłyby też lepiej radzić sobie poza miastem. Większy zapas mocy ułatwia utrzymanie prędkości, wyprzedzanie oraz jazdę z pasażerem. Takie maszyny mogą być pełnoprawnym środkiem codziennego transportu, a nie tylko miejską alternatywą dla skutera.
Szanse powodzenia
Na tym etapie nie wiadomo, czy proponowana zmiana przepisów ma szansę na wejście w życie. Interpelacja jest pytaniem skierowanym do ministra i nie stanowi projektu ustawy. Posłowie oczekują od resortu przeanalizowania możliwości wprowadzenia opisanego rozwiązania.
Ministerstwo Infrastruktury nie opublikowało jeszcze odpowiedzi. Nie wiadomo zatem, czy poprze nowe limity, zaproponuje inne parametry, czy całkowicie odrzuci pomysł. Do wyjaśnienia pozostaje również zgodność rozszerzonych uprawnień z regulacjami unijnymi.
