Honda przekazała już oficjalne informacje, że Marquez musi poddać się 4 operacji ramienia, które złamał podczas rundy w Hiszpanii w 2020 roku. Hiszpan nadal nie doszedł do pełni sił, a groźny wypadek w Mugello sprawił, że zabieg będzie przeprowadzony znacznie szybciej.
Marquez w przyszłym tygodniu uda się do kliniki Mayo Clinic w Minnesocie, gdzie podda się 4 już operacji ramienia. 3 zabieg miał miejsce zimą 2020 roku i po dobrym rozpoczęciu sezonu 2021 mogło wydawać się, że po kontuzji nie ma już śladu. Prawda jednak okazała się zupełnie inna i widoczne było osłabienie ręki. Zauważalne było odpuszczanie i oszczędzanie ramienia podczas treningów, aby zachować więcej sił na wyścig. Jej osłabienie sprawiło, że Marc przyjmował na motocyklu nienaturalną dla siebie pozycje i odnotowywał zdecydowanie słabsze czasy okrążeń.
Dodatkowo Hiszpan zaczął ponownie skarżyć się na problemy z podwójnym widzeniem, które wykluczyło go z kilku rund sezonu 2021 i 2022. Nieco przeprojektowany motocykl Hondy i kontuzje sprawiły, że Marc w obecnym sezonie nie stanął jeszcze na podium. Operację rozważano już wcześniej, jednakże lekarz jasno stwierdził, że kości nie są jeszcze gotowe na taki zabieg. Nadszedł jednak na to odpowiedni moment i Marquez najprawdopodobniej zmuszony będzie odpuścić resztę sezonu 2022, aby w pełni wrócić do zdrowia i w przyszłym sezonie znowu walczyć o tytuł mistrza świata.
