Motocykle potrafią nadać filmom dynamiki i wywołać u widzów skok adrenaliny. Jednak kiedy za reżyserowanie scen motocyklowych biorą się partacze, skutki bywają opłakane. Oto 5 najgorszych scen motocyklowych w historii.
Każdemu z nas serce bije odrobinę szybciej, kiedy w filmie pojawia się motocykl. Niezapomniane sceny z takich filmów jak Terminator 2, Matrix czy Kill Bill wciąż budzą emocje, kiedy pojawiają się udostępniane przez kolejne rzesze motocyklowych zapaleńców.
Aby osiągnąć mistrzostwo w reżyserowaniu takich scen trzeba mieć jako-takie pojęcie o zasadzie działania jednośladu i wszystkim co dzieje się wokół niego. Bez tej wiedzy nawet najbardziej wymyślna scena staje się śmieszna niczym wiec wyborczy. Oto 5 najgorszych scen motocyklowych w historii.
5. Cool As Ice
Podrzędny przaśny raper Vanilla Ice nie jest najgorszym elmentem tej produkcji. Nie jest nią nawet pozbawiony godności kanarkowym kolorem piękny Suzuki GSX-R. Najgorszą rzeczą jest idiotyczna scena skoku Gixerem przez płot. Na usta ciśnie się wprawdzie pytanie „jak?”, ale znacznie ważniejszą kwestią jest to, jakim trzeba być burakiem, żeby przeskoczyć przez płot tylko po to, żeby zrzucić dziewczynę z konia?
4. Psychomania
Oglądaliśmy to dziwaczne dzieło kilka razy – dla pewności testowaliśmy odbiór po użyciu środków odurzających dostępnych legalnie, tj. butaprenu i podstawy programowej jednej z partii zasiadających w sejmie. Nie pomogło. Nadal ni w ząb nie wiemy o co chodziło reżyserowi. Najbardziej prawdopodobne jest, że zwyczajnie sobie zażartował z widzów, albo reżyserem był sympatyczny szympans Gutek.
3. Dhoom
O indyjskich produkcjach filmowych krążą już legendy. Żeby za mocno nie wchodzić w szczegóły – próbowaliśmy z kilkunastoma kaskami takiej sztuczki, jaką wykonał bohater z samochodem policji. Częściowy sukces odnieśliśmy dopiero przy użyciu przedwojennego nocnika, ale policja i tak nas dogoniła – głównie dlatego, że prędkość uzyskana po włączeniu wtrysku podtlenku azotu wgniotła nam nieosłonięte gałki oczne w potylicę.
2. Torque
Cóż z tego, że dziewczyny seksowne, w skóry odziane i na motocyklach jeżdżące? Obciachem tutaj śmierdzi z daleka – akrobacje, którymi raczą nas twórcy tego filmu nawet prowincjonalnego stuntera z chińskim supermoto skłonią do ukrycia twarzy w rękawicach. Jedynym pocieszeniem są ponętne kształty. No i dziewczyny w sumie też.
1. Megaforce
Ta kultowa scena gościła już na naszym portalu jako „najgorsza filmowa tandeta na świecie”. Mimo wysiłków indyjskiego przemysłu filmowego, hit Megaforce wciąż pozostaje niekoronowanym królem filmowego obciachu i to nie tylko w kategorii „motocykle”.
A na zakończenie nasza dedykacja dla wszystkich „TFUrców” powyższych koszmarów.
