Niesamowicie prestiżowy zlot motocyklowy, który co roku ściąga do Lasu Bawarskiego tysiące fanów zimowej jazdy motocyklem. Jednych to niesamowicie kręci, inni z pogardą patrzą na podróżujących na swoich rumakach motocyklistów podczas opadów śniegu i ujemnej temperatury. Tak czy inaczej fanów tego specyficznego zlotu nie brakuje, ale jak może wyglądać sytuacja za kilkanaście lat?

Fenomen tego zlotu zdecydowanie polega na tym, że całość odbywa się w styczniu, gdy dookoła leży śnieg, a z nosów motocyklistów wystają sople. Dodatkowo najbardziej pożądanym towarem na terenie imprezy wcale nie jest piwo, ani niemieckie wursty, a drewno i słoma, która służy do ogrzania się podczas mrozu. Oczywiście każdy szanujący się uczestnik zlotu śpi w namiocie, tuż obok rozpala ognisko i tworzy pewnego rodzaju iglo, które zaraz obok napojów wysokoprocentowych ma zapewnić mu ciepło. Nie sposób nie wspomnieć o wszędobylskim błocie, wywrotkach, odcinkach po nocach i innego rodzaju atrakcjach, których nie sposób szukać na letnich imprezach. Wszystko jest dla ludzi, a ten zlot organizowany jest dla absolutnych hardkorów, którzy lubią przemierzać kilometry motocyklem szurając po ziemi nogami przy prędkości 20km/h. Całość nabiera kolorytu właśnie wtedy, gdy termometr wskazuje ujemną temperaturę, a drogi są kompletnie białe. Co się stanie, gdy apele słynnej Grety sprawdzą się?

Przeczytaj koniecznie: Jak jeździć motocyklem w zimie

Spójrzcie na aktualną pogodę za oknem. Jest styczeń, a śniegu w 90% Polski nie ma co szukać. Po odkrytych kostkach u nastolatków widzimy również, że ujemnych temperatur na pewno u nas nie ma, a zima… zimą jest tylko z nazwy. W związku z tym, wielu z nas nawet nie zakończyło sezonu, bo kilkukrotnie w grudniu temperatura zbliżała się do wiosennych 8*C, a z powodu braku śniegu drogi były stosunkowo czyste. Czy globalne ocieplenie może mieć wpływ na  zmianę rangi Elefententreffen? Wyobraźcie sobie, że średnia temperatura nadal będzie wzrastać, a za kilka lat zlot w Bayerische Wald będzie przypominał wiosenne rozpoczęcie sezonu na Jasnej Górze. Czarne drogi, słoneczko i dyszka na plusie sprawi, że nawet zmarzluchy będą w stanie pojechać na Elefanta i rozkoszować się wiosenną pogodą i opowiadać o swoich podbojach na zimowym zlocie motocyklowym.  Oczywiście śpiąc w namiocie, tuż obok przebiśniegów czy innych fiołków, bez potrzeby rozpalania ogniska. O ile my motocykliści na brak zimy na pewno nie narzekamy, to pewne rzeczy powinny zostać takie jakie są – Elefantentreffen musi być pełne śniegu, mrozu, słomy i zamarzających smarków. Ale czy tak będzie? Przekonamy się za kilka lat..

1 KOMENTARZ

  1. no właśnie dlatego zlot przeniesiono z Nurburga gdzie początkowo się odbywał na słynnym torze Nurburgring w Nadrenii Palatynacie i gdzie pogoda w zimie jest mniej więcej taka jak u nas. . Teraz zlot jest w Lesie Bawarskim w Sola właśnie dlatego że tam zawsze jest śnieg. A na Nurburgring odbywa się tak zwany Stary Elefantentreffen z Zundapami z wózkiem w roli głównej. Jak kiedyś w początkach zlotu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.