Prototyp dwukołowego motocykla księżycowego o nazwie Tardigrade właśnie zaprezentowany został przez niemiecką firmę Hookie. Będzie on przede wszystkim lżejszy od księżycowego buggy, co ma pozwolić na zaoszczędzenie ogromnej kwoty.
Wyliczenia wskazują, że koszt przetransportowania jednego kilograma na orbitę to koszt 2,720 dolara. Oczywiście wzrasta ona wprost proporcjonalnie do odległości, dlatego walka o wagę jest w przypadku podróży poza naszą planetę jest niemalże tak zacięta jak w przypadku motocykli. Ten czynnik był właśnie jednym z powodów, przez który niemiecka firma Hookie postanowiła stworzyć księżycowy jednoślad. Dzięki znacznie mniejszym rozmiarom, ale także zastosowaniu najnowocześniejszych technologii stworzono pojazd, który waży 140 kg. Waga czterokołowego pojazdu NASA wynosi 210 kg.

Design tego nietuzinkowego motocykla zainspirowany został szkicem rosyjskiego grafika Andrieja Fabiszewskiego. Za jego zgodą udało się stworzyć owy prototyp, w którego budowie najtrudniejszym zadaniem były koła. Niemiecka firma wyprodukowała opony bez powietrza, które wydrukowano w drukarce 3D z poliuretanowych modułów. Założone zostały na szkielet pojazdu wykonany z 10 mm prętów. Motocykl osłania również Kevlar pokryty aluminiową powłoką, która wyprodukowana została przez firmę DuPont, współpracującą z NASA.
Sama nazwa dwukołowego pojazdu księżycowego oznacza niesporaczkę, czyli bardzo małego bezkręgowca, który jest niezwykle odporny na warunki zewnętrzne. Mogą przetrwać w temperaturze bliskiej zera absolutnego i przeżyć 100 lat bez wody. Niemiecka firma nie ma jeszcze podpisanego kontraktu z żadną agencją kosmiczną, jednakże bardzo mocno wierzy, że już niedługo taki moment nastąpi. Muszę przyznać, że byłby to bardzo ciekawy widok zobaczyć na księżycu astronautę jadącego na motocyklu.
Wypożycz polski motocykl w Hiszpanii, spędź niezapomniany jesienno-zimowy urlop na motocyklu
