Nieważna szlachetna idea ani pomoc potrzebującym dzieciom. Krakowscy ekolodzy żądają od prezydenta miasta wprowadzenia kategorycznego zakazu wjazdu motocykli na płytę rynku. Poszło o finał imprezy Moto Mikołaje.

Niszowa organizacja Polski Klub Ekologiczny zaapelowała do prezydenta Krakowa o wydanie całkowitego zakazu organizacji imprez motoryzacyjnych na płycie rynku. Motywacją do tego kroku ma być ochrona zagrożonej smogiem atmosfery, a wzburzenie ekologów wywołał wywalczony z trudem przez krakowskich bikerów finał imprezy Moto Mikołaje zorganizowany na Rynku Głównym.



Zdaniem obrońców czystego powietrza szlachetny cel, jaki towarzyszył grudniowej imprezie nie może usprawiedliwiać katastrofalnych skutków ekologicznych jakie niesie ze sobą przejazd kilkuset motocykli. Ekolodzy oczekują, że prezydent Jacek Majchrowski podejmie zdecydowane kroki by uchronić mieszkańców przed – jak to określono „trującymi motocyklami”.
 
Mieszkańcy grodu Kraka do apelu ekologów odnoszą się bardzo sceptycznie. Imprezy motoryzacyjne na płycie rynku odbywają się raz-dwa razy w roku. Czy jest o co robić hałas? – zastanawia się Mateusz. To jakaś grupa oszołomów, robią hałas, żeby się wylansować – twierdzi jeden z krakowskich urzędników, który prosi o anonimowość. Centrum miasta jest obwarowane przepisami, Moto Mikołajom trudno było w ogóle uzyskać tę zgodę – dodaje.

Motomikołaje krakówW tegorocznej edycji krakowskich Moto Mikołajów wzięło udział około 750 motocykli. Na pomoc najbardziej potrzebującym dzieciom zebrano ponad 120 tysięcy złotych. Może tzw. „ekolodzy” powinni zastanowić się nad hierarchią priorytetów? Własny lans i rozgłos nie jest chyba ważniejszy od pomocy najmłodszym?

9 KOMENTARZE

  1. …istnieją w polskim słowniku różne słowa, -np. idiotyzm, kretynizm, żenada, żadne z nich jednak nijak nie przystaje do „inteligencji” w/w. „ekologów, zastanawiam się czy w słowniku ludzi cywilizowanych (i nie tylko) w ogóle istnieją jednoznaczne określenia dla naszej, polskiej rzeczywistości ? … .

  2. Z nich tacy ekolodzy jak z koziej dupy trąba. A pan Fura… szkoda słów wystarczy na noego popatrzeć

  3. Jest tyle wspaniałych miejsc gdzie można tanio żyć w zgodnie z ekofilozofią jednocześnie poprawiając własną urodę np. wśród Berberów w Oazie Siwa w Egipcie , ekożywność spożywając i eko ją wydalając jednocześnie lecząc słońcem pryszcze medytując w grupie nad problemem argentyńskich pierdzących krów, pekińskiego smogu i polskiego trującego planetę węgla. Świat na was liczy, nie rozmieniajcie się na drobne jednodniowym występem krakowskich motomikołajów. Powodzenia i tradycyjnie „Szczęść Boże”.

  4. dlatego nie jade do krakowa pchanie goldasa do przyjemnych nie należy, a widzieliście wzrok przechodniów. zapraszam do mniejszych miast które czekają na MOTOMIKOŁAJÓW

  5. hahaha ale hejterów! Tylko że to miejsce światowego dziedzictwa kulturowego :) hehe kto to pisał ? nie tylko że tendencyjne ale i kłamliwe bo zataja informacje. Szczytna idea więc można przecież ominąć Stare Miasto i po co ta nienawiść? Pomagajmy dzieciaczkom ;)

  6. …”tendencyjne, kłamliwe” ? – czytaj ze zrozumieniem wszak w artykule jasno stoi że chodzi o „płytę rynku”, ominąć owszem i można tylko po… .??? ,-” i po co ta nienawiść” i uszczypliwość … .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!