Nadchodzi wiosna, a ty zastanawiasz się, czy spróbować swojej przygody z motocyklem 125 cm3? Oto 7 dobrych rad, które zebraliśmy od naszych doświadczonych motocyklowych przyjaciół. Dzięki nim zaczniesz jeździć gładko i bezpiecznie!

Zanim kupisz upatrzony motocykl, zaprzyjaźnij się z podstawową techniką jazdy i postaraj zrozumieć filozofię motocyklowego stylu życia, czyli to, dlaczego lubimy lub nawet kochamy jeździć motocyklami.

W drodze do zrozumienia co rozbudza twoją pasję do motocykla przeczytaj, jak po otrzymaniu nowych uprawnień dających prawo do poruszania się jednośladem stać się prawdziwym, odpowiedzialnym bikerem.

1. Idź na kurs techniki jazdy

Nawet jeśli wolno ci poruszać się stodwudziestkąpiątką, nie oznacza to, że od razu będziesz wiedział co i jak. Wyrobienie dobrych nawyków i nauczenie się kilku ważnych zasad pozwoli nie tylko przeżyć sezon, ale także czerpać frajdę z jazdy jednośladem.

2. Zainwestuj w odzież ochronną

Choć najlepszą ochroną bikera jest jego rozum, to nawet on nie chroni przed nieodpowiedzialnymi uczestnikami ruchu, którzy cię nie zauważą. Twój organizm nie jest odporny na obrażenia, z którymi najczęściej mamy do czynienia podczas wypadku motocyklowego. Naga lub ubrana w zwykły materiał skóra w zetknięciu z asfaltem przy dużej prędkości ściera się jak seler na surówkę.

Głowa, choć doskonale chroniona przez czaszkę, w obliczu uderzenia z dużą prędkością o nawierzchnię jest bez szans. Niezmiernie ważna jest też ochrona dłoni – zarówno przy upadku, jak i podczas jazdy. Wyobraź sobie trzmiela, który uderza w twoje palce przy prędkości 120 km/h.

Inną funkcją odzieży motocyklowej jest ochrona przed warunkami atmosferycznymi. Specjalnie zaprojektowane wypinane membrany, ocieplenia i wywietrzniki pomagają utrzymać komfort cieplny przy zmieniającej się pogodzie.

3. Posłuchaj rad

Dobry, doświadczony kolega biker pomoże zrozumieć różnice między specyfiką poruszania się samochodem a tą związaną z motocyklem. Wyjaśni, że bezpieczna jazda nie jest nudna, wytłumaczy korzyści wynikające z prawidłowej pozycji na motocyklu, objaśni jaki typ ochrony będzie dla ciebie najbardziej odpowiedni. Wiele tych rad można też znaleźć w książkach.

4. Ćwicz, ćwicz, ćwicz

Każdy kilometr trasy może być ćwiczeniem – ważne, by ćwiczyć z głową i pokorą. Przecenianie własnych umiejętności u wielu już bikerów doprowadziło do bardzo nieprzyjemnych konsekwencji. Ćwicz rano w weekendy, kiedy ruch jest niewielki. Będziesz mógł bardziej skupić się na technice, a mniej na ruchu drogowym. Jeźdź z kolegą, któremu zależy na twoim bezpieczeństwie, nie z narwańcem, który będzie zachęcał cię do działań, na które nie jesteś gotowy.

Puste parkingi pod supermarketami i dobrze ci znane, rzadko uczęszczane lokalne drogi to znakomite miejsca do ćwiczeń. Slalomy, ósemki – to wszystko bardzo ci się przyda.

5. Pamiętaj, że jesteś niewidoczny

Traktuj zasadę ograniczonego zaufania jako nadrzędną. Oczekuj, że nadjeżdżający z przeciwka samochód nagle zajedzie ci drogę. Nie złość się tym, ale raczej bądź na to przygotowany, a unikniesz problemów. Bądź trochę paranoikiem.

6. Oczekuj nieoczekiwanego

W każdej chwili możesz złapać gumę, ptak może uderzyć w twój kask lub nagle skończy ci się paliwo. Kiedy będziesz na to przygotowany, zachowasz spokój, który pozwoli ci zasygnalizować problem choćby ręką i bezpiecznie zatrzymać się na poboczu.

Panika w takiej sytuacji może skończyć się tragicznie.

7. Dobrze wybierz pierwszy motocykl

Pierwszy motocykl pokaże ci, co tak naprawdę kręci cię w jednośladach. Każdy sprzęt prędzej czy później się przewróci powodując mniejsze lub większe szkody. Nawet jeśli stać cię na wymarzony jednoślad, zostaw ten wydatek na następny sezon – wtedy da ci on znacznie więcej frajdy.

A pierwszy motocykl potraktuj jako obiekt doświadczalny.

4 KOMENTARZE

    • he he, bo co innego wymagać od innych ,a co innego stosować samemu. Zresztą przyjżyj się jak jeździ policja w Twoim mieście latem w czasie upału. Nie uświadczysz żadnego w pełnym stroju. Wszyscy w czarnych Tshirtach z otwartymi przyłbicami w szczękowcach.

  1. Właśnie dzisiaj zaliczyłem pierwsza glebę na 125 i zgadzam się z artykułem. Przeciętna kurtka z ochraniaczami uratowała mnie przed zdrapkami korpusu a kolana no cóż – tu oszczędność nie popłacila. Moje pierwsze moto kupiłem do nauki a nauka niekiedy jest bolesna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here