Już przez kilka chwil mogło się wydawać kierowcom, że ceny paliw zaczynają stopniowo spadać, a kwota za litr diesla ustaliła się już poniżej absurdalnej granicy 7 złotych. Radość nie trwała jednak długo, bo ceny ponownie rosną.
Jeszcze na początku tygodnia informowaliśmy was o zapowiadanym trwałym trendzie spadkowym cen na stacjach, ale okazało się, że to było raczej wróżenie z globalnych fusów. Ceny rzeczywiście spadały, a z obniżek cieszyli się przede wszystkim kierowcy, którzy posiadają samochody z silnikami diesla. Przez kilka ostatnich dni olej napędowy można było kupić za nieco mniej niż 7 złotych za litr. Teraz ceny ponownie wzrosły i ponownie przekroczyły tę psychologiczną barierę. Z aktualnej analizy rynku wynika, że średnie ceny paliw są następujące:
- cena benzyny PB98 – 6,79 zł/litr,
- cena benzyny Pb95 – 6,46 zł/litr,
- cena diesla ON – 7,13 zł/litr,
- cena gazu LPG – 3,64 zł/litr
– Wzrost cen oleju napędowego na stacjach jest związany z wyraźnymi podwyżkami cen tego paliwa w hurcie. Dziś w porównaniu do wyników poprzedniego notowania diesel jest droższy aż o 14 groszy i jego litr kosztuje przeciętnie 7,13 zł. Mniejsza – wynosząca 5 groszy – podwyżka dotyczy także ceny benzyny Pb95, za której litr płaci się przeciętnie 6,46 zł. Powody do zadowolenia mają natomiast tankujący autogaz, który potaniał o 3 grosze do poziomu 3,64 zł/l. – komentują analitycy.
Najtańsze paliwo zakupimy w Wielkopolsce, gdzie za benzynę 95-oktanową należy zapłacić 6,41 zł oraz 7,05 zł na diesla. Z kolei najdrożej jest na Podlasiu, gdzie litr kosztuje odpowiednio 6,52 zł oraz 7,16 zł. Najdroższy gaz jest na Dolnym Śląsku i za litr zapłacimy 3,68 zł.
Całkowita rezygnacja z rosyjskich surowców w Polsce jest możliwa, ale wymaga czasu
