Dunaj to najdłuższa i chyba najbardziej majestatyczna rzeka w naszej części Europy. Płynie nie tylko przez szereg historycznych miast, ale też współtworzy wiele dzikich i malowniczych zakątków w różnych krajach naszego kontynentu. Dzisiaj skupimy się na jego odcinku tworzącym granicę Serbii i Rumunii, wzdłuż którego biegnie kilka doskonałych tras motocyklowych w ciągach dróg nr 34, 35, 57A, 57, 6, 56A i 56B. Koniecznie zapiszcie je na swojej liście punktów do odwiedzenia, jeżeli wybieracie się w tamte rejony.
Granica Serbii i Rumunii na Dunaju, spiętrzonym tutaj przez zapory Żelazne Wrota I i II, ma ok. 250 km długości. Przez większość tego odcinka wzdłuż obu brzegów rzeki biegną malownicze drogi. Grzechem jest z nich nie skorzystać będąc w tamtym rejonie, ponieważ same w sobie są w stanie dostarczyć atrakcji na cały jeden dzień wyjazdu. Łączna długość najbardziej interesujących fragmentów to nawet 460 km, a oprócz dobrych asfaltów, dziesiątek zakrętów i pięknych widoków mamy po drodze kilka interesujących budowli i dzieł natury.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Przyjmijmy, że wystartujemy w pobliżu serbskiej miejscowości Ram, przejedziemy prawym (południowym) brzegiem Dunaju do hydroelektrowni Żelazne Wrota II, tam przeskoczymy na lewy brzeg, którym wrócimy do rumuńskiej wioski Baziaș, niemal dokładnie na wprost Ram. Oczywiście możecie dowolnie modyfikować tę trasę pod własne chęci i potrzeby.

Plik GPX z omawianą trasą możecie pobrać TUTAJ.
Ślady imperium na start
Zanim jednak wystartujemy na wycieczkę wzdłuż potężnej rzeki, możemy odwiedzić pozostałości ważnego miasta i fortu z czasów Imperium Rzymskiego – Viminacium. Rozległy park archeologiczny z częściowo zrekonstruowanymi budowlami (w tym amfiteatrem) jest położony między wsiami Kostolac i Drmno.

Stamtąd drogami 372 i 373 dojedziemy nad jeziorko Srebrno Jezero, będące prawdopodobnie starorzeczem Dunaju. Można tam znaleźć kilka małych, zacisznych plaż. Następnie dojedziemy do najbardziej interesującej nas drogi nr 34, która zaprowadzi nas nad rzekę, która w tym miejscu tworzy duże rozlewisko z rumuńską wyspą Moldova Veche na środku. To właściwie porośnięta krzewami ogromna łacha piasku, będąca ostoją dzikich zwierząt.
Ostatnia bitwa Zawiszy Czarnego
Miniemy Golubac i tuż za miastem dojedziemy pod imponującą średniowieczną fortecę o tej samej nazwie. Zbudowano ją na skałach schodzących do samej rzeki, a charakterystycznym elementem budowli jest dziewięć wysokich wież. To w tym miejscu w 12 czerwca 1428 roku zginął słynny polski rycerz Zawisza Czarny z Garbowa.

Przed nami przepiękny odcinek drogi 34 – po lewej stronie mamy Dunaj, po prawej zieloną ścianę wzgórz parku narodowego Djerdap. Tuż przed Boljetinsko Brdo warto się zatrzymać, żeby pójść na chociaż krótki spacer widowiskowym kanionem wpadającej do Dunaju rzeki Boljetin. Kawałek dalej dotrzemy do szerokiego zakola Dunaju. Spragnieni lekkiej terenowej eksploracji mogą odbić w drogę 164 i podjechać w górę na polanę Vidikovac Kovilovo. Ustawiono na niej platformę widokową z przepiękną panoramą rzeki.

Tuż za miasteczkiem Donji Milanovac do Dunaju wpada rzeka Porečka Reka. Na ostatnim odcinku jest ona spiętrzona zaporą, dzięki czemu tworzy urokliwą zatokę, którą trzeba objechać.
Żelazne Wrota
Teraz czeka nas asfaltowa uczta. Droga nr 34 jest tu kręta i non stop zmienia położenie. Raz biegnie dosłownie nad samym brzegiem rzeki, by za chwilę wspiąć się po skałach, przebić je tunelem i znów polecieć w dół. Wspaniały odcinek!

Po drodze miniemy kaniony Wielki i Mały Kazan z okrągłą zatoczką Dubova między nimi. Szeroki Dunaj jest tutaj dosłownie „skompresowany” między pionowymi skałami, zwęża się do zaledwie 150-180 metrów, jest za to bardzo głęboki. Wysoko nad drogą jest punkt widokowy, ale trzeba się do niego wspiąć stromym szlakiem pieszym.

Jakieś 25 km dalej dotrzemy do pierwszej z dwóch wielkich hydroelektrowni Żelazne Wrota. Po koronie zapory biegnie droga, na której działa przejście graniczne z Rumunią. My jednak jedziemy dalej po serbskiej stronie.

Przed samym miasteczkiem Kladovo, na tyłach kompleksu boisk, stoi kolejna twierdza, tym razem turecka – Fetislam. Był to jeden z punktów wypadowych wojsk sułtana w kierunku Transylwanii.

W Kladovie odbijamy na chwilę z drogi nr 34 w 167, by objechać kolejne zakole Dunaju, który w tym miejscu robi ostry zwrot i przez chwilę płynie na zachód. Tuż za wsią Kostol możemy skręcić w polną drogę w kierunku rzeki i zobaczyć pozostałości filarów rzymskiego Mostu Trajana i fortu. Do szosy 34 wrócimy w Milutinovacu, miniemy Brza Palanka z mostem nad kolejnym dopływem Dunaju, by po dalszej krótkiej jeździe znaleźć się przy drugiej hydroelektrowni Żelazne Wrota. Tutaj już przejedziemy na stronę rumuńską.
Pod prąd lewym brzegiem
Dalej będziemy jechać drogą 56B, początkowo biegnącą po wyspie rozdzielającej Dunaj na dwie odnogi. W Hinovie dojedziemy do szosy 56A, w którą skręcimy w lewo, by dalej jechać wzdłuż rzeki, tym razem w przeciwnym kierunku. Kiedy dojedziemy do miasta Drobeta Turnu Severin, droga zmieni numer na 6. Na jednym z rond zbudowano ciekawą replikę jednego przęsła wspomnianego już Mostu Trajana, który stał w tym miejscu w I i II wieku naszej ery.

Następnie dojedziemy do zapory Żelazne Wrota I, którą tym razem zobaczymy z drugiej strony. Chętni mogą odwiedzić muzeum na jej terenie. Zgromadzono tam nie tylko pamiątki i historie z okresu budowy tego imponującego (choć niezbyt dobrze pachnącego) obiektu, ale też pradawnych czasów, sięgających epoki kamienia łupanego.
Nasza „szóstka” dalej przebiegnie po kilku wiaduktach z pięknym widokiem na Dunaj i doprowadzi nas do miasta Orșova, gdzie skręcimy w drogę nr 57, by dalej podróżować brzegiem majestatycznej rzeki. Po kolejnych kilometrach ponownie dojedziemy do jej zwężenia w dwóch kanionach. Tam koniecznie trzeba zatrzymać się, by zobaczyć jeden z najsłynniejszych obiektów w tej okolicy – wyrzeźbioną w skale twarz bohaterskiego Decebala, ostatniego króla Daków, przez wiele lat walczącego z Rzymem o niepodległość swojego ludu. Tuż obok, nad samą wodą, stoi ładny monastyr Mraconia, który widzieliśmy ze skalnego tarasu po serbskiej stronie.

Kolejny punkt i okazja do zrobienia krótkiej przerwy w jeździe to resztki średniowiecznej twierdzy Tricule w formie dwóch wież, które zależnie od stanu wód, wyrastają z piasku lub są zatopione w Dunaju. Nieco dalej, tuz przed wsią Cozla, można odbić w prawo w drogę nr 47 i podjechać do ładnego wodospadu Prințesei Sirinia. Ostatnim przystankiem na proponowanej trasie są dwie jaskinie Gaura cu Muscă, czyli Jaskinie Much.

Jak widać, w przełomie Dunaju o nazwie Żelazne Wrota jest gdzie stanąć i co zobaczyć największą atrakcją jest jednak sama droga, a w zasadzie sieć dróg wzdłuż tej pięknej rzeki. Warto się tam wybrać!
Żelazne Wrota – informacje
Długość trasy: Serbia, droga nr 34: 260 km; Rumunia: drogi 57A, 57, 6, 56A, 56B: 210 km
Nawierzchnia: asfalt
Serpentyny: miejscami, głównie łagodne łuki
Stopień trudności: łatwy
Moje Bałkany w sezonie 2025: natura i historia. Część 2 [Czarnogóra, Bośnia, Serbia, Rumunia, GPX]
