W Warszawie, w 1934 roku, z inicjatywy dwóch inżynierów – Alfreda Schweitzera oraz Edwarda Mandelota – powstała Wytwórnia Silników i Motocykli SM. Inżynierowie ci mieli stworzyć pierwszy, wytwarzany w kraju, sportowy motocykl…
Prace nad konstrukcją SM 500 rozpoczęto w 1930 roku. Projektowanie maszyny trwało dwa lata, a kolejne dwa budowanie prototypu. I tak w 1933 roku światło dzienne ujrzał pierwszy SM 500 zbudowany przez Wytwórnię Silników i Warsztaty Mechaniczne.
Inżynierom budującym nowy motocykl przyświecało zadanie dążenia do jak największej bezawaryjności sprzętu. Składano zatem każdą sztukę indywidualnie, z wielką pieczołowitością, z renomowanych części. Widelec trapezowy zamówiono w firmie Brampton, gaźnik od firmy Amal, a instalację elektryczną powierzono firmie Bosch.

SM 500 zbudowany był na ramie stalowej, rurowej, zamkniętej, ze sztywnym tyłem. Z przodu zamontowany był widelec trapezowy ze sprężyną umieszczoną centralnie oraz amortyzatorami ciernymi. Konstrukcję napędzał jednocylindrowy górnozaworowiec z rozrządem popychaczowym. Głowica posiadała zawory o dużej średnicy oraz agrafkowe sprężyny – bardzo podobnie do konstrukcji lotniczych. Dokładna pojemność jednostki wynosiła 498 cm3, a moc 18 KM osiągała przy 4000 obr./min. Silnik smarowany był ciśnieniowo, a w SMie odwzorowano układ olejenia angielskiego systemu Blackburne.

Na tylne koło napęd przenoszony był za pomocą jednotarczowego, suchego sprzęgła, trzybiegowej skrzyni biegów sterowanej nożnie lub ręcznie oraz wału napędowego z elastycznym przegubem.
Na dzisiejsze czasy ciekawostką jest to, że koła w SM 500 były wymienne – przód-tył, demontowane były podobnie jak we współczesnych konstrukcjach, przez wyjęcie osi. Posiadały hamulce bębnowe o dużej średnicy, sterowanie którymi odbywało się nożnie.
SM 500 ważył jedynie 150 kg i bez pasażera osiągał prędkość 130 km/h. Średnie spalanie wynosiło 3.5 litra na 100 kilometrów.

Nie wiadomo ile dokładnie egzemplarzy tego motocykla wyprodukowano, szacuje się jedynie, że między kilkanaście a kilkadziesiąt sztuk. Pojazdy wytwarzano w latach 1934-1936 i do tej pory nie zachował się raczej ani jeden egzemplarz. Znalezienie jakiejkolwiek sztuki, w dowolnym stanie, będzie równoznaczne z odnalezieniem Świętego Graala polskiej motoryzacji. Szukajcie po stodołach i garażach motocykla z charakterystycznym logiem SM, a jeśli go znajdziecie, to do końca swych dni nie będziecie musieli już pracować…
źródło: motocykle.svasti.org
