Brytyjski portal motoryzacyjny MotorcycleNews wyszpiegował dwa zamaskowane cruisery Triumpha. Aby ukryć szczegóły przed wścibskimi obserwatorami, motocykle zamaskowano częściami pochodzącymi od Harleya-Davidsona.

Choć jest dla nas oczywiste, że Triumph ma chrapkę na większy niż dotychczas kawałek cruiserowego tortu, nie jesteśmy pewni czy podoba nam się strategia marketingowa brytyjskiego producenta. Zgadzamy się wprawdzie, że poczciwy Harry jest pewnym punktem odniesienia dla tego segmentu, ale czy naprawdę potrzebna nam jest niezliczona ilość kopii motocykli z Milwaukee?

Mimo zastosowania elementów maskujących, na zdjęciach nie sposób nie zauważyć mocnych nawiązań stylistycznych do amerykańskich konstrukcji. Choć zamiast widlastych dwójek zastosowano tutaj silniki rzędowe, projektantom brytyjskich jednośladów wyraźnie zabrakło natchnienia.

Jest również bardzo prawdopodobne, że Triumph postawił przed sobą bardzo ambitne plany sprzedażowe, które zakładają bezpośrednie przejęcie sporej grupy użytkowników Harleya-Davidsona niezadowolonych z kiepskiej jakości tych motocykli.

Różnica polegająca na zastosowaniu innego znaczka na zbiorniku paliwa może jednak okazać się niewystarczająca, żeby skłonić klientów do wybrania brytyjskiej marki. O tym, że można pójść własną droga i osiągnąć sukces, świadczy choćby przykład Moto Guzzi Californii, która dzięki niebanalnej stylistyce i nowoczesnym rozwiązaniom technicznym uratowała włoską firmę przed bankructwem.

 

5 KOMENTARZE

  1. „przejęcie sporej grupy użytkowników Harleya-Davidsona niezadowolonych z kiepskiej jakości tych motocykli”… Hmm… Czy autor mógłby rozwinąć to stwierdzenie i podać źródło informacji o owej sporej grupie i kiepskiej jakości motocykli HD ?

  2. @Skinner, nie trzeba być wybitnym badaczem, żeby to wiedzieć. Każdy Amerykanin powie ci, że Harry to fajny sprzęt, tyle że niezbyt dobrze wykonany. Chłopaki tu kiedyś przytaczali raport bardzo prestiżowego amerykańskiego czasopisma Consumer Reports, które bada opinie klientów o produktach. BMW i H-D znalazły się na szarym końcu.

  3. @JanuszJ… What does it mean „każdy Amerykanin”…? Znów uogólnienie, a ja pytam o konkret.
    Sobie pan poczyta i nie plecie. Poniższy fragment pochodzi z przywołanego artykułu. Skoro 3 z 4 osób kupiły by ponownie HD i BMW, to ja się pytam, gdzie jest tą spora grupa niezadowolonych i dlaczego ci, których bikei się nie psują, nie kupili by ich ponownie…:-)

    Despite the higher number of problems, Harley and BMW owners were among the most satisfied with their bikes. When asked whether, considering everything, they would buy their bike again if they had to do it over, 75% of Harley owners said definitely yes, closely followed by 74% of BMW owners and 72% of Honda owners. By contrast, only 63% and 60%  of Yamaha and Kawasaki owners, respectively, were as emphatic in this subjective measure.

  4. WIECIE DLACZEGO HARLEY”OWCY NIE POZDRAWIAJĄ SIĘ NA DRODZE?
    BO I TAK WIECZOREM MUSZĄ SIE SPOTKAĆ W GARAŻU , ŻEBY POSKRĘCAĆ MASZYNY.

  5. JA OBECNIE JEŻDZĘ YAMAHA VENTURA, JESTEM BARDZO ZADOWOLONY, NIE MAM PROBLEMÓW NAJMNIEJSZYCH. PRZESIADŁEM SIE Z HARYSIA JAKIŚ CZAS TEMU, WCIĄŻ BYŁY PROBLEMY. Z ROAD KINGIEM Z 2003 R I PÓZNIEJ Z ELECTRĄ 2007. OD MOMENTU PRZESIADKI NA JAPOŃSKIE MOTOCYKLE SKOŃCZYŁY SIE MOJE PROBLEMY.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!