Prosiak w kufrze
W drogę. Do pojemnego kufra (35 l) bez problemu wchodzi kask w rozmiarze XXL. Na dobrą sprawę wejdzie mały prosiak, a do drugiego jagnię jeśli akurat przyszłaby mi fantazja na staropolską biesiadę. W każdym razie sugestia o dwutygodniowych wakacjach nie skłania małżonki do wystąpienia o rozwód. Nawet obaw nie wywołuje prawdę mówiąc, ani grymasu dezaprobaty. Z całą pewnością argumentem za wyjazdem na krańce Europy byłoby z pewnością bardzo obszerne siodło, na którym mogłaby poczuć się niemal jak na fotelu u kosmetyczki. No, może bez wysmarowanej twarzy.
Na okazję dalekich podróży inżynierowie Kawasaki opracowali przemyślny system eco włączany przez dłuższe przyciśnięcie klawisza umieszczonego z przodu lewej manetki. W teorii system ma ograniczać zużycie paliwa o 10%, w praktyce do końca testu nie jestem w stanie zrozumieć jak ktokolwiek mógł wymyślić taką bzdurę. Przecież jeśli chcę jeździć zgodnie z zasadami eco-drivingu, po prostu delikatnie traktuję prawą manetkę, przewiduję manewry i stosuję szereg innych technik znanych niemal każdemu bardziej doświadczonemu kierowcy. Zastosowanie bezsensownego systemu ma chyba zwalniać kierowcę z myślenia. Mnie nie przekonuje.
Bardzo przekonuje mnie za to bardzo dobrze działająca skrzynia biegów i napęd kardanem. Ten duet pracuje tak gładko, że mam wrażenie jakbym płynął. Nie ma śladu po nerwowym szarpaniu na wolnych obrotach znanym z motocykli BMW, ani o gwałtownej reakcji na zmianę obciążenia. Rozwiązanie Tetralever sprawdza się znakomicie – zarówno podczas jazdy solo, jak i z pełnym obciążeniem.
Podczas zakończonych kilka dni temu targów EICMA Kawasaki pokazało nowy model. Trudno mi sobie wyobrazić co można poprawić w tak dopracowanym turystyku – znalazła się tam podobno nowa szyba z deflektorem, który redukuje wibracje kasku przy większych prędkościach. Mimo wzrostu 186 cm takich wibracji jednak nie odczułem.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Dla kogo jest Kawasaki GTR1400? Na pewno nie dla kogoś, kto jeździ głównie po mieście. Ogromna szerokość praktycznie uniemożliwia przeciskanie się w korkach – wbrew pozorom problemem nie są jednak kufry, a szeroko rozstawione lusterka. Kufry można zdemontować, choć wówczas motocykl traci nieco na estetyce.
Z flagowego turystyka Kawasaki będą zadowoleni ci motocykliści, którzy podróżują bardzo daleko wybierając dobrej jakości drogi. Ci, którzy lubią mieć przy sobie ulubiony kubek, poduszkę, laptopa, lustrzankę i sześć obiektywów. Wreszcie ci, którym w takiej podróży niezbędny jest garnitur, dwie pary butów i mnóstwo innych rzeczy, które musiałyby zostać w domu, gdyby ich motocyklem nie był GTR1400.

