Odzież motocyklowa musi spełniać normy europejskie – orzekli unijni urzędnicy. Oznacza to, że producenci i dystrybutorzy będą zobowiązani dopilnować, by oferowane przez nich kurtki, spodnie i inne akcesoria miały odpowiedni certyfikat.
Do tej pory wymóg posiadania odpowiedniego certyfikatu unijnego dotyczył tylko motocyklowych kasków. Powód był prosty – tylko ta część ochrony osobistej motocyklisty wymagana była przez unijne prawo. Unijne instytucje badały także motocyklowe rękawice, buty i ochraniacze.
Sytuację chętnie wykorzystywali nieuczciwi importerzy i sprzedawcy, którzy, wykorzystując niewiedzę klientów, jako motocyklowe sprzedawali kurtki ze świńskiej skóry lub grubego ortalionu.
Nowe przepisy określają, że każda część ubioru, więc także i kurtki czy spodnie, musi teraz posiadać stosowny certyfikat – ma to być jednym z warunków dopuszczenia produktu do sprzedaży.
Nowe regulacje mają w założeniu ukrócić nieuczciwe praktyki niektórych sprzedawców, którzy oferują bezwartościową pod względem bezpieczeństwa odzież pochodzącą z niewiadomych źródeł.
Potwierdzeniem zgodności z unijnymi normami ma być specjalna etykieta umieszczona wewnątrz ubrania. Podobnie jak w przypadku butów czy ochraniaczy będzie tam wyszczególniony stopień ochrony biernej – w zależności od zastosowania dotyczący odporności na ścieranie lub uderzenia.
