_SLIDERYamaha Tenere 700. Następca kultowej Teresy zyska całkiem nowy charakter

Yamaha Tenere 700. Następca kultowej Teresy zyska całkiem nowy charakter

-

Yamaha MT-07 może stać się bazą dla następcy małej Tenery. Jednocylindrowa XT660Z Tenere, choć zyskała już niemal status motocykla kultowego, przestaje nadążać za oczekiwaniami klientów.

Twarde dane nie kłamią – zarówno MT-09, jak i MT-07 biją rekordy sprzedaży i popularności. Dwa nakedy, zbudowane od początku według całkiem nowych założeń trafiają w gusta nabywców dzięki idei, która przyświecała ich twórcom. „Ciemna Strona Japonii” ma pokazywać więcej emocji, pasji i nieść w sobie pierwiastek szaleństwa.



Połączenie takiej koncepcji z bardzo korzystną polityką cenową dało oczywisty efekt -motocykle świetnie się sprzedają i zbierają pochlebne opinie. Dla Yamahy jest to sygnał, że warto dwie platformy rozwijać – MT-07 stanie się zatem bazą dla następcy XT660Z Tenere, po której nowy model otrzyma jednak głównie legendę.

Nowa Tenere 700 będzie motocyklem nastawionym znacznie bardziej na turystykę. Będzie to podyktowane zmieniającymi się oczekiwaniami nabywców, którzy choć chętniej niż kiedyś wybierają motocykle o terenowym wyglądzie, jednak znacznie rzadziej zapuszczają się nimi na bezdroża.

Choć dokładne plany Yamahy są jak na razie wielką tajemnicą, pojawiające się coraz częściej informacje mogą sugerować, że następcę XT660Z Tenere ujrzymy podczas październikowych targów Intermot w Kolonii. Na zdjęciu koncept MT-09 Triple Worldcrosser Oberdana Bezzi.


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.