Ten duży motocykl miał połączyć cechy maszyny wyprawowej dużego zasięgu z typowym sportowym turystykiem. Była to próba zdecydowanie nieudana. BMW R 1200 ST to najgorszy motocykl, jakim kiedykolwiek jeździłem.
Mariusz Ignatowicz
Miało być tak: duży zasięg, wygoda podróżowania i spora ładowność, połączona z dobrymi osiągami, mającymi zaspokoić mój apetyt na emocje związane ze sportową jazdą.
A wyszło tak: drogi, cyklopowaty i koszmarnie awaryjny potworek o dźwięku silnika przypominającym pralkę i prawie absolutny brak pomocy ze strony BMW Polska przy trzech poważnych awariach, jakie zdarzyły mi się podczas zagranicznych wypraw.
BMW R1200ST to ciężki turystyk o dziwnym wyglądzie – trochę za ciężkawy i sporo za drogi. W podobnej cenie można dostać maszyny innych producentów o zdecydowanie lepszych osiągach i mniej awaryjne.
Same właściwości jezdne tej maszyny (trzeba to uczciwie przyznać) nie są najgorsze, jednak równoważy je duża awaryjność i brak pomocy ze strony producenta w przypadku usterki, nawet na gwarancji.
Dla kogo BMW R1200ST?
BMW R1200ST to maszyna dla osób z grubym portfelem. Podczas pierwszego sezonu użytkowania przytrafiły się jej trzy poważne awarie: po kolei rozsypywały się wał napędowy, sprzęgło i skrzynia biegów. Stało się to w czasie jednego sezonu, ale podczas trzech różnych wypraw.
BMW uznało, że były to usterki wynikające z niewłaściwej eksploatacji: zamiast zwiedzać Bałkany i pić rakiję ze znajomymi Bułgarami w górach Rodopi, poznałem więc dość dobrze serwisy motocyklowe w Belgradzie, Budapeszcie i Sofii. O korespondencji z BMW (na szczęście ją zachowałem) i trzykrotnym transporcie motocykla przyczepą na własny koszt można napisać książkę.
Mimo pewnych zalet tego modelu (przecież dałem się w końcu na niego namówić!) jednego jestem pewien: zakup BMW R1200ST był jedną z najgorszych decyzji w mojej motocyklowej karierze.
BMW R 1200 ST: dane techniczne
Klasa: sportowy turystyk
Rok produkcji: 2005
Pojemność silnika: 1170 ccm
Liczba cylindrów: 2
Układ cylindrów: bokser
Moc maksymalna: 110 KM
Maks. moment obrotowy: 115 Nm
Prędkość maksymalna: 240 km/h
Wysokość kanapy: 81 cm
Waga (z płynami): 229 kg
Zalety
- duża ładowność
- wygoda podróżowania
Wady
- wysokie koszty utrzymania
- wysokie spalanie
- awaryjność
- drogie akcesoria
Osiągi
Bokser wyzwala potężny moment obrotowy. Przy tej pojemności skokowej wyprzedzanie nie sprawia trudności. Mniej zatroszczono się o moc szczytową. W pełni obciążony motocykl, mogący ważyć 460 kg zawodzi oczekiwania płynące z wypisanej na bocznej owiewce cyfry „1200”.
Przyjemność z jazdy
Sportowo zestrojone zawieszenie pozwala płynnie pokonywać szybkie zakręty. Konstrukcja przedniego widelca powoduje, że na kierownicę nie przenoszą się drgania. Z drugiej strony każda bardziej wyboista droga zmusi do redukcji prędkości i pozostawi przy dłuższej jeździe zmęczenie mięśni przedramion i lekki ból w nadgarstkach.
Komfort
Kierowca przyjmuje pozycję pośrednią pomiędzy wyprostowaną, typową dla turystyków, a pochyloną na zbiornik paliwa, jak w maszynach sportowych. Sporej wielkości regulowana owiewka spełnia zadanie, nie zapobiega jednak odczuwaniu pędu powietrza na ramionach przy wyższych prędkościach. Przy większych przebiegach bóle pośladków staja się jednak normą, a jazda z pasażerem również staje się uciążliwa. Zestaw wskaźników jest czytelny, a dźwignie i przełączniki umieszczone intuicyjnie, z wyjątkiem specyficznego dla BMW „dwuręcznego” systemu obsługi kierunkowskazów.
Ładowność i zasięg
Dedykowane kufry producenta oferują łącznie sporą objętość na bagaż, jednak manewrowanie z nimi w ruchu miejskim jest kłopotliwe. Zasięg rzeczywisty znacznie odbiega od teoretycznego nawet przy bardzo spokojnej jeździe.
Przekładnia i sprzęgło
Precyzyjnie, choć czasami nieco głośno pracująca skrzynia biegów wprawia w lekkie zdumienie zestopniowaniem przełożeń. Długie przełożenia sprawiają, że praktycznie wszystkie zakręty na typowych skrzyżowaniach pokonuje się na pierwszym biegu. Próba przyśpieszania od prędkości obrotowej poniżej 3000 obr./min., pomimo ciągle niemałego momentu napędowego, powoduje drgania od jednostki napędowej. Motocykl sprawnie przyśpiesza dopiero od 4000 obr./min.
Hamulce
Hamulce to najsilniejsza strona tego motocykla. Efektywny system hamulcowy z elektrycznym wspomaganiem i systemami rozdziału siły hamowania na koło przednie i tylne oraz ABS pracuje lekko i daje się łatwo kontrolować. ABS nie jest jednak odłączany, co w przypadku motocykli wyprawowych, choćby i przeznaczonych tylko na asfalt, może stanowić problem.
Zużycie paliwa
Zużycie faktyczne ma się nijak do wartości podawanych przez producenta. Przy umiarkowanej jeździe to 7-8 litrów, a przy jeździe sportowej – nawet grubo powyżej 10. Konieczność wlewania benzyny 98-oktanowej stanowi duży problem podczas egzotycznych podróży lub na wschód, choćby na Ukrainę.
Wyposażenie
W zestawie wskaźników jest okrojony komputer, wskaźnik poziomu paliwa z informacją o zasięgu oraz dwa liczniki przebiegów dziennych. Większość akcesoriów dostępna jest już za dopłatą.
Serwis
Awaryjność oraz poziom i ceny serwisu to największy minus tego motocykla. Podczas pierwszych 15 tysięcy kilometrów przebiegu przy ostrożnej eksploatacji przytrafiły mi się trzy poważne usterki, wykluczające dalszą jazdę: uszkodzenie kardana, tarczy sprzęgła oraz skrzyni biegów. R 1200 ST wymaga też nieustannych dolewek oleju. Nawet przy bliższych trasach trzeba wozić ze sobą zapas.
Koszty
Nawet teraz motocykl jest grubo przeszacowany: egzemplarz w niezłym stanie kosztuje około 30 tys. zł. To zdecydowanie za dużo, tym bardziej, że kwota ta nie zawiera często wielu niezbędnych akcesoriów.
Linki
BMW R1200ST: film promocyjny
BMW R1200ST: galeria zdjęć














