_SLIDERPięć krajów, pięć dań – nasz redakcyjny wyjazd w Alpy

Pięć krajów, pięć dań – nasz redakcyjny wyjazd w Alpy [2026, gdzie pojechać, trasa GPX do pobrania, mapa, Austria, Włochy, Szwajcaria, Czechy, Niemcy]

-

Od kilku lat organizujemy letnie redakcyjne wyjazdy motocyklowe. Trochę wakacyjne, a trochę do pracy. Z każdego z nich przywozimy materiały do testów motocykli i propozycje tras. W tym roku wybraliśmy się w Alpy. Zanim zmontujemy filmy na YouTube i sociale, przekazujemy wam przejechaną przez nas trasę w pliku GPX. Wykorzystajcie ją jeszcze w tym sezonie, bo jest tam sporo doskonałych odcinków i miejsc.

Zdjęcia: Konrad Bartnik, Hubert Jaworski

Gdybym miał jednym słowem opisać życie redaktora motocyklowego w trakcie sezonu, byłby to „pośpiech”. Wieczny niedoczas, piętrzące się zadania, tysiące kilometrów każdego miesiąca – nie zawsze na takich jednośladach i w takie miejsca, które byśmy chcieli. A w Alpy chcieliśmy zawsze, i to na motocyklach, które na tamtejszych winklach dadzą nam więcej frajdy niż ciężkie, obładowane adventure. Zdecydowaliśmy więc, że wyciśniemy z tego niecałego tygodnia jak najwięcej.


Zrzut ekranu 2026 01 29 181545Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!

Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind


Czy się to udało? Częściowo tak, częściowo nie. Mieliśmy masę przyjemności z pokonywania alpejskich tras. Jednocześnie każdą z odwiedzanych okolic zdążyliśmy dosłownie liznąć, bo kolejne kręte drogi z pięknymi widokami można odkrywać w zasadzie co chwilę.

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 2 4


Alpy to nie jest temat na jeden czy kilka sezonów, a na całe dekady motocyklowej przygody. Dlatego wybaczcie, że będąc na trasie A nie przejechaliśmy jeszcze słynnej B, która jest dosłownie obok. Musieliśmy jechać konkretnie przed siebie, by zdążyć odwiedzić zaplanowane kraje i spróbować ich lokalnej kuchni. 

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 27

</center 
Pojechaliśmy we trójkę – ja (Konrad) na Suzuki GSX-8T, Brzoza na BMW F 900 R i nasz kumpel Hubert jako rodzynek na adventure, ale bardzo szosowym – CFMoto 800MT Explore ES, nowym modelu z elektronicznie regulowanym zawieszeniem.

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 21

 

Plik GPX z zapisem naszej trasy możecie pobrać POD TYM LINKIEM – Alpy 2026. Dodatkowo zaznaczyłem w nim blisko położone ciekawe drogi i atrakcje. Jeżeli macie więcej czasu, korzystajcie, odwiedzajcie. Alpy są motocyklowo cudowne!

Deszczowy początek

Pierwszy dzień to oczywiście nudny tranzyt autostradami, który trzeba było odbębnić. Wyjechaliśmy z Warszawy w strugach deszczu, który ustąpił w okolicach Częstochowy, ale wciąż było na tyle zimno, że przeciwdeszczówki zrzuciliśmy dopiero na jednej ze stacji benzynowych w Czechach.

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 2 1
Wreszcie słońce!

Mieliśmy zamiar dojechać tego dnia aż do Linzu w Austrii, ale przez warunki pogodowe i ogólne zmęczenie jazdą kompaktowymi nakedami po trasach szybkiego ruchu, zarezerwowaliśmy nocleg w Czeskich Budziejowicach. Przejechaliśmy 800 km, też dobrze. 

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 1
Pensjonat „4 Dvory”

Trafiliśmy do pensjonatu „4 Dvory”, z efektownym przejściem między kamienicami, nieco w stylu włoskim. Wygodnie i niedrogo, możemy polecić. Przebiórka w cywilne ciuchy, kilkanaście minut spaceru i doszliśmy na budziejowicką starówkę. Kolację zjedliśmy w mocno obleganej restauracji Solnice, urządzonej w starym magazynie. Kuchnia typowo czeska, konkretna, czyli – przynajmniej dla mnie – wspaniała.

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 2 Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 3 Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 4

Austriackie pocztówki

Z Budziejowic ruszyliśmy na południe. Jeszcze przed austriacką granicą zjechaliśmy na drogi lokalne, nie kupowaliśmy winiet na autostrady. Kierując się do słynnego miasteczka Hallstatt musieliśmy przejechać przez Linz nad Dunajem. Niestety posłuchaliśmy nawigacji, która poprowadziła nas przez Linz i jego niekończące się przedmieścia drogą nr 1. To jeden wielki obszar zabudowany z ruchem drogowym w ślimaczym tempie. Lepiej pojechać dalszą trasą, np. drogami 139/140, prowadzącą przez wioski, a nie zwartą tkankę miejską. 

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 5

W dalszym etapie warto przejechać przez miasto Gmunden, a następnie malowniczą drogą nr 145. Najpierw biegnie ona tuż obok pięknego jeziora Traunsee z górującymi nad nim potężnymi skałami, a na odcinku od St. Agatha do Bad Ausee jest typowym alpejskim „makaronem” z dziesiątkami emocjonujących zakrętów. Trzeba tylko uważać na jakość nawierzchni. Kręte trasy na południu Europy mają jedną, ale kluczową przewagę – panujące tam temperatury praktycznie nie spadają poniżej zera. Te w Alpach mają takich „przejść przez zero” wiele w ciągu roku. Woda zamarza w szczelinach i rozsadza je. Dlatego większość górskich dróg w Austrii i innych krajach alpejskich jest mocno połatana paskami lepiku. Trzeba na niego uważać, zwłaszcza gdy jest mokry. 

Alpy wyjazd 2026 piec krajow piec dan 6
Hallstatt

Do Hallstatt wjechaliśmy od południa. To niewielkie miasteczko zbudowane na brzegu jeziora Hallstattersee znane jest z niezliczonych pocztówek i puzzli. Wieża kościoła, przystań dla łodzi, kameralna zabudowa, jezioro i potężne góry w tle – sielski obrazek. W rzeczywistości jest to miejscowość typowo turystyczna, z tłumem odwiedzających o każdej porze roku. Motocykl można zostawić tylko na płatnych parkingach. Nie mieliśmy czasu na dłuższy spacer, dlatego rzuciliśmy tylko okiem i pojechaliśmy dalej. Droga prowadziła tunelem, w środku którego urządzono kolejny parking i małą galeryjkę widokową. Zatrzymaliśmy się i zrobiliśmy parę fotek. Hallstatt jest rzeczywiście bardzo ładne, a