Sezon motocyklowy powoli się kończy. Niedługo motocykle trafią do ciepłych garaży. Część z nich na wiosnę zacznie szukać nowych, miejmy nadzieję, szczęśliwych właścicieli. Zatem jeśli nadchodzący sezon ma być twoim pierwszym i zastanawiasz się, co kupić to chętnie pomożemy. Oto zestawienie kilku motocykli dla osób z małym budżetem.
W języku niemieckim funkcjonuje pewne specyficzne określenie dotyczące motoryzacji – brot und butter. Chleb z masłem to slangowe określenie na pojazdy, które nie oferują wodotrysków. Nie znajdziecie w nich najnowszych ficzerów. Mimo to za niewygórowaną cenę oferują niezbędne minimum tego, co jest posiadaczowi potrzebne. Dzisiaj przegląd motocyklowego chleba z masłem.
UJM
Uniwersalny japoński Motocykl powinien mieć 4 cylindry. Tym niemniej dla kogoś, kto ma skromny budżet, zapewne wystarczą też dwa. Ważne, aby maszyna była tania w zakupie i późniejszej eksploatacji. Nie bez znaczenia jest też możliwość cięcia kosztów przy pomocy samodzielnego serwisu. Nasze zestawienie rozpoczynamy od dwóch japońskich nakedów. Na pierwszy rzut oka mogą się one wydawać nudne. Ich plusem jest jednak nie tylko niska cena zakupu, ale też niskie koszty serwisu i użytkowania. W Internecie znajdziecie gotowe poradniki jak większość koniecznych czynności serwisowych wykonać samodzielnie.
GS

Skrót GS oczywiście kojarzy się z BMW. My jednak zamierzamy zaprezentować motocykl ze stajni Suzuki. GS 500 to model, który wszedł na rynek w 1989 roku. Motocykl znajdziecie w dwóch wydaniach – jest klasyczny naked oznaczany jako GS 500 E oraz obudowany model GS 500 F. Nie znajdziecie tu zbyt dużo mocy, bo silnik oferuje niecałe 50 KM. Ma wbudowaną funkcję niezniszczalności. Wysokie przebiegi nie są rzadkością a obsługa serwisowa jest prosta. W dodatku ten model jest już na rynku tak długo, że w Internecie znajdziecie wszystko, co potrzebne, aby serwis wykonać samodzielnie. Zawieszenie w małym Suzuki często jest krytykowane za tapczanowatość. Z drugiej strony bez problemu znajdziecie akcesoryjne sprężyny i emulatory zawieszenia, aby to zmienić – i to stosunkowo niedużym kosztem. Na pewno warto będzie zajrzeć też do łożysk tylnego zawieszenia i poczęstować je świeżym smarem. Na koniec sprawa najważniejsza – cena zakupu. Najtańsze używane egzemplarze znajdziecie już za około 3000 złotych. Mając w kieszeni 5000 możecie wybierać w ofertach.
Cebula

Honda CB 500, czyli popularnie nazywana Cebulką, to kolejna pozycja na naszej liście. Zaprezentowany w 1994 roku motocykl jest napędzany rzędową dwójką o mocy 57 KM. Na pytanie o bezawaryjność i trwałość jest jedna prosta odpowiedź – to Honda. Silnik jest zauważalnie żwawszy niż w opisanym wcześniej Suzuki. Oczywiście wysokie przebiegi nie są tu niczym dziwnym, bo jednostka jest naprawdę dopracowana i bezawaryjna. Jeśli idzie o jakość wykonania to znowu nie ma się do czego przyczepić – to Honda. Wszystko jest na swoim miejscu. Zawieszenie i hamulce są ok. Nie ma tu wodotrysków, ale z drugiej strony też nie ma się do czego przyczepić. Szczególnie, gdy zestawimy to z ceną zakupu. Ceny startują od około 3000 tysięcy złotych. Jeśli komuś przeszkadza brak jakiejkolwiek ochrony przed wiatrem to w roku 1998 roku Honda wprowadziła model CBF 500 wyposażony w owiewkę.
Japoński Monster

Suzuki SV 650 często jest nazywane japońską odpowiedzią na Ducati Monster. Zaprezentowany w 1999 roku model napędza widlasta dwójka generująca 65 KM. Motocykl występował w dwóch wersjach – jako naked i z pół-owiewką. Dlaczego ten model jest na liście? Bo to naprawdę świetny sprzęt, w dodatku niesamowicie uniwersalny. Silnik jest niezawodny. Zawieszenie i hamulce całkiem przyzwoite. Fani taniego torowania bez problemu wybiorą się tym motocyklem na weekendowy track day. W dodatku na rynku jest cała masa aftermarketowych akcesoriów dla tych, którzy chcą swoją SV poprawić. Czy model ma jakieś typowe bolączki? Owszem, ale jest rynku tak długo, że bez problemu znajdziecie w Internecie całe elaboraty jak je usunąć. Ceny używanych modeli startują z pułapu niecałych 4000 PLN.
Deauville

Debata na temat tego jak prawidłowo wymawia się nazwę Hondy NTV 650 Deauville trwa od lat. Jeśli szukacie maszyny do budżetowej turystyki to NTV 650 jest idealna. To Honda – i to mówi wszystko w temacie trwałości, bezawaryjności i jakości wykonania. W dodatku to model, który ma naprawdę niezłe zawieszenie i przyzwoite hamulce. Widlasta dwójka, która służy za źródło napędu potrafi zrobić naprawdę spory przebieg bez konieczności remontu. Turyście ze skromnym budżetem Honda NTV 650 oferuje nawet zintegrowane kufry. Ceny startują z okolic 5000 złotych a mając do dyspozycji 8000 możecie znaleźć coś ciekawego.
Cegła

Kufry, wał napędowy i potężne owiewki – idealny przepis na moto do dalekiej i wygodnej turystyki. BMW K 100 LT to obecnie już youngtimer. Dla wielu te motocykle trąca myszką, ale nadal to fenomenalna maszyny dla każdego, kto lubi podróżować. Potężna owiewka zapewnia doskonała ochronę przed wiatrem. W dodatku zintegrowano w niej praktyczne schowki, głośniki, radio… Na pokładzie znajdziecie też często bardzo dedykowane kufry. Owszem, model ma swoje bolączki, ale Internet jest pełen informacji o tym jak je usunąć. Ceny używanych modeli startują od niecałych 7000 PLN.
Na koniec
Pamiętajcie, że wszystkie opisane maszyny to klasa budżetowa. Szukając maszyny w tej klasie cenowej trzeba zachować ostrożność, bo łatwo trafić na wyeksploatowaną minę. Z drugiej strony często można znaleźć egzemplarze w przyzwoitym stanie, które nie tylko nie zrujnują nam budżetu, ale pozwolą dość niskim kosztem wejść do świata motocyklowej przygody.