Motocykl nie potrzebował naprawy. Ja potrzebowałem garażu… [Słowo na niedzielę, felieton]
Druga połowa października – akumulator wyjęty i podpięty pod prostownik, motocykl stoi na podnośniku, a w kalendarzu mniej więcej pięć miesięcy do pierwszego wyjazdu. Teoretycznie nikt nie ma nic do roboty. Praktycznie wielu z nas siedzi w garażu trzeci wieczór z rzędu. Plan na dziś – wymiana płynu hamulcowego. W tym sezonie to już druga. … Czytaj dalej Motocykl nie potrzebował naprawy. Ja potrzebowałem garażu… [Słowo na niedzielę, felieton]
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element