Rękawice, rękawiczki… Jeden z najważniejszych, choć nie zawsze docenianych, elementów ubioru motocyklisty. Nie tylko chronią w razie upadku, ale przede wszystkim zapewniają ciepło, suchość i komfort dłoniom trzymającym kierownicę. Wpływają więc na pewność prowadzenia motocykla, a co za tym idzie, bezpieczeństwo jazdy. Od ubiegłego sezonu testuję rękawice, które powstały jako topowe rozwiązanie do jazdy w deszczu – Rukka Virium 2.0.
Najważniejsze informacje:
- Trójwarstwowe rękawice tekstylne z oryginalną membraną Gore-Tex
- Skutecznie chronią przed deszczem, nie puszczają wody po całym dniu jazdy
- Są wygodne i dają dobre wyczucie kierownicy
- Nie powinny być używane z grzanymi manetkami
W zeszłym roku otrzymałem od razu dwie pary rękawic – letnie, krótkie Rukka Airium 2.0 oraz dłuższe, również generalnie letnie, ale pomyślane głównie na deszcz, Virium 2.0. Ten pierwszy model i wrażenia z jego użytkowania opisałem już na łamach Motovoyagera. We wstępie do tamtego tekstu zaznaczyłem, że generalnie nie lubię rękawic z długim mankietem i przez większość sezonu staram się jeździć w krótkich. Stąd też, po kilku miesiącach używania, Airium 2.0 są już dobrze rozciągnięte i widać na nich ślady intensywnego użytkowania (ale wciąż trzymają się w całości i nie mają uszkodzeń), a Virium 2.0 były przeze mnie użyte zaledwie kilka razy.
Rękawice Rukka Airium 2.0. Niby letnie, a niemal całoroczne [test, opinia, opis, recenzja, cena]
Nie ma się zresztą co dziwić, traktuję je bowiem jak sprzęt do zadań specjalnych. A konkretnie do jazdy w deszczu. Nie znoszę nakładek przeciwdeszczowych, które nie dość, że tragicznie pogarszają czucie kierownicy i są upierdliwe przy zakładaniu, to jeszcze wszystkie egzemplarze, które miałem, szybko puszczały na szwach. Dlatego dobrze po prostu mieć w kufrze czy sakwie drugą parę rękawic, którą wyjmujemy, gdy ilość i wielkość spadających kropel sugeruje, że za chwilę suche dłonie pozostaną tylko wspomnieniem.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-8.jpg)
Membrana jakich niewiele
Rękawice Rukka Virium 2.0 wykonane są głównie z elastycznego materiału tekstylnego. Podobnie jak w modelu Airium 2.0, ich główna warstwa jest przewiewna, ale w ograniczonym zakresie. Głównym elementem odpowiadającym za pożądane właściwości tych rękawic jest umieszczona pod warstwą wierzchnią topowa membrana Gore-Tex. Nie żadna zastępcza, tylko właśnie ta oryginalna.
W wielkim skrócie, jej działanie polega na transportowaniu cząsteczek pary wodnej (forma, jaką przyjmuje pot) na zewnątrz, przy jednoczesnym niewpuszczaniu cząsteczek wody do środka. W praktyce obecność membrany powoduje, że rękawice są wodoodporne, a jednocześnie schowane w nich dłonie się nie pocą. Tzn. pocą, ale pozostają suche. Są również skutecznie chronione przed wiatrem, więc się szybko nie wychładzają.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-9.jpg)
Pewny chwyt
Rękawice Rukka Virium 2.0 wyposażone są w długi mankiet z dwoma zapięciami na paski z rzepem. Dzięki temu możemy dobrze dopasować rękawicę na nadgarstku i powyżej. Za ochronę w razie upadku odpowiada zestaw protektorów – na górze na kostkach i kolejnych stawach trzech środkowych palców, od spodu mamy gumowe ochraniacze na śródręczu.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-7.jpg)
Zastosowano tu również tzw. Gore Grip – wszystkie trzy warstwy, z których składają się rękawice, są ze sobą bardzo mocno połączone. Dzięki temu nie przesuwają się względem siebie, a użytkownik ma wrażenie korzystania z tylko jednej warstwy. Dodatkowo od spodu, w miejscu kontaktu z manetkami kierownicy, umieszczono nadruki z przyczepnej gumy. Dzięki temu całość zapewnia bardzo dobry chwyt i pełną kontrolę nad kierownicą.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-4.jpg)
Wrażenia z jazdy
Tyle teorii, czas się w tych rękawicach przejechać, oczywiście najlepiej w warunkach, do jakich zostały stworzone, czyli w różnych odmianach deszczu. Miałem ku temu kilka okazji, od drobniutkiej mżawki, przez siąpiące kapuśniaczki, po konkretne ulewy. Najważniejsze jest to, że rękawice Rukka Virium 2.0 w pełni wykonują swoje główne zadanie – ani razu nie przepuściły wody, nawet po całym dniu jazdy przy kiepskiej pogodzie. Tym samym nie muszę już korzystać ze znienawidzonych nakładek, bo mam pod ręką wygodne i skuteczne (choć droższe) rozwiązanie.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-5.jpg)
„Deszczowe” Rukki są również bardzo komfortowe. Nawet przy próbie włożenia do nich zmoczonych dłoni poszczególne warstwy nie przesuwają się – kto tego doświadczył w tańszych modelach, wie, o czym mówię. Tak samo nie czuć wewnątrz ani jednego irytującego szwu, który wbijałby się w skórę.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-3.jpg)
Nie zawsze 11
Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to pewna niekonsekwencja, jeśli chodzi o rozmiary. Oba modele zamówiłem w rozmiarze 11 i generalnie od razu leżały dobrze. Natomiast w Airiumach kciuki były delikatnie przykrótkie, ale z czasem się wyciągnęły i teraz jest idealnie. Z kolei Viriumy w tym samym rozmiarze ogólnie sprawiają wrażenie nieco większych, a kciuki są ciut przydługie. To być może kwestia konkretnych egzemplarzy, dlatego warto w sklepie wybrzydzać i przymierzać wszystkie dostępne opcje.
W rękawicach Rukka Virium 2.0 nie zauważyłem natomiast sporej wady posiadanych przeze mnie Airium, czyli słabej współpracy z ekranami dotykowymi. Model deszczowy, choć wyraźnie większy i grubszy, pozwala na obsługę małego smartfona precyzyjnymi stuknięciami końcówkami palców. Rozwiązania te w obu modelach wyglądają identycznie, znów więc podejrzewam niedomagania konkretnego egzemplarza.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-6.jpg)
Nie łap za gorące
Koniecznie należy jeszcze pamiętać o jednej rzeczy – rękawice z membraną, w tym oczywiście Rukki Virium 2.0, nie powinny być używane w parze z grzanymi manetkami. Po prostu po długotrwałym kontakcie z gorącą powierzchnią membrana traci swoje właściwości i rękawice zaczną przepuszczać wodę. Warto więc tu zaznaczyć, że pomimo dosyć masywnej budowy i długich mankietów, Rukka Virium 2.0 to rękawice na późną wiosnę, lato i wczesną jesień. Są natomiast na tyle ciepłe, że posiadając motocykl turystyczny w typie adventure, wyposażony w plastikowe osłony dłoni, nie czułem potrzeby korzystania z grzanych manetek nawet w czasie zimowych przejażdżek. Inna sprawa, że nie były one szczególnie długie.
Model premium
I na koniec jeszcze jeden ważny aspekt, czyli cena. Rękawice Rukka Virium 2.0 kosztują wyjściowo 785 zł. To dosyć sporo, ale też nieprzesadnie dużo w porównaniu z topowymi modelami innych producentów. Jest to po prostu produkt klasy premium. Zauważyłem, że im więcej sezonów mam za sobą, tym bardziej mam ochotę inwestować w tego typu rzeczy. Zapewniają po prostu komfort i święty spokój. A budżetowe produkty i tak trzeba kupować dwa lub trzy razy, bo szybko się zużywają, a ich skuteczność bywa dyskusyjna.
![Rukka Virium 2.0. Rękawice motocyklowe z Gore-Texem na deszczowe lato [test, opinia, wodoodporne, z membraną, długie]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2024/01/Rukka-Virium-2.0-rekawice-5.jpg)
Rukka Virium 2.0 to świetne rękawice na deszcz do jazdy miejskiej i turystycznej. Nie zapewniają takiego poziomu ochrony w razie upadku, jak chociażby modele sportowe, ale za to są niezrównane jeśli chodzi o stałość temperatury wewnątrz, ochronę przed wodą i ogólną wygodę. Jeżeli masz dosyć półśrodków, rozważ je i przymierz. To może być dobra inwestycja.
Zalety
- dobrze wykonane
- wygodne
- pewny chwyt
- naprawdę nie przepuszczają wody
- odprowadzają pot
Wady
- brak możliwości korzystania z grzanych manetek
- dosyć wysoka cena
